1. Szczęście w nieszczęściu cz.2


    Data: 20.11.2019, Autor: KenBezBarbie, Źródło: Lol24

    ... wychodząc, złapałem ulubiony ręcznik i podałem Laurze. Stanąwszy na środku łazienki, obserwowałem, jak ona opuszcza kabinę. Sama miała straszne mokre włosy, więc zapytała, który może wziąć ręcznik. Odwróciła się i wskaznym przeze mnie ręcznikiem, owinęła głowę, niczym kefią. Jakże zgrabną ona miała pupę. Nie mogłem dłużej czekać. Podniosłem ją i posadziłem na pralce, jeszcze mokrym kutasem, zanim usłyszałem jęk sprzeciwu, wszedłem aż po jądra. W środku była cała mokra. Pragnęła tego równie mocno jak ja. Cały ten czas mnie prowokowała. Jaki ja byłem ślepy. I choć ostatni raz byłem z Kaśką w łóżku kilkanaście dni temu, a dopiero wczoraj Laura mnie zaspokoiła, to teraz, byłem jej spragniony bardziej niż wczoraj. Myślę, że to jednak prawda, iż apetyt rośnie w miarę jedzenia. Może właśnie to miał na celu jej chytry plan? Aby moje pragnienie jej zmieniło się w dziką żądze. Wchodziłem w nią mocno i równie szybko, lecz dziś miałem co do niej inne plany. Chwilę temu, ręcznik, przez który, miarka się przebrała, spadł jej z głowy. Odruchowo złapałem za piersi, ugniatając je mocno. Dopiero teraz usłyszałem, że Laura prawie krzyczy z rozkoszy. Choć moi sąsiedzi, z leksza pojebani, mieli problemy o odrobinę hałasu, teraz mnie chyba zabiją. Było mi lepiej nawet niż wczoraj, z twarzy Laury wyczytałem, że jej jest równie dobrze, musiałem poprawiać ją co chwilę, bo odpływała i zjeżdżała z pralki.
    
    Usłyszałem walenie do drzwi, rozstroiło mnie to trochę, jednakże już po chwili wróciłem do ...
    ... starego rytmu. Zabiją mnie później, teraz jestem tylko ja i ona. Laura dochodziła, czułem to wyraźnie w środku oraz po jękach. Puściłem jej piersi i dalej pieprząc, przytrzymałem za boczki. Tak mi było dużo wygodniej. Dziś było było zupełnie inaczej, krzyczała podczas orgazmu, czułem skurcze pochwy na swoim narządzie, musiałem szybko wyjąć, bałem się że dojdę. Jednocześnie musiałem trzymać Laurę, która wiła się w ekstazie, co nie było łatwe. Nie czekając, aż się trochę ogarnie, zdjąłem, oparłem o pralkę i z rozpędu, lecz nie głęboko wsadziłam go w drugą dziurkę. Nie byłem pewny, czy jest tam dziewicą. Jednak szybko się otrząsnęła, a uszu dobiegł mnie krzyk bólu. Zemsta ma naprawdę słodki smak. Powoli, ale pewnie, coraz głębiej wsuwałem się w jej pupę. Cały dzień mnie nią kusiła. Teraz ma za swoje. Nie krzyczała już z bolu, zaczęła nawet, odczuwać delikatną radochę z zapinania jej od tyłu. Już po chwili została sama przyjemność. Naturalny lubrykant dobrze znanego mi pochodzenia, sprawiał cuda, kilka wolnych pchnięć i znów mogłem wracać do szybszego tępa. Nie było jej tak dobrze jak przedtem, lecz błogi uśmiech na twarzy informował, że to lubiła, bądź polubiła. Muszę później o to zapytać. Byłem bardzo blisko, pochyliłem się i ponownie złapałem za piersi. Miałem je do dyspozycji od dwóch dni. A już je kochałem. Nadchodziło. Laura, aż otworzyła oczy. Jeszcze kilka pchnięć. Zawsze musi mnie zaskoczyć. Kiedy tylko zdążyłem go wyjąć, ona zaskoczyła, złapała go, jednocześnie kucnęła i ...
«1...3456»