-
Wielkanoc. Marta i strażacy. (Tekst poprawiony i skończony. Wersja ostateczna)
Data: 18.12.2019, Autor: Historyczka, Źródło: Lol24
... głów. Mietek jedną rękę położył kobiecie na kolanach, a drugą objął ją w talii. Młodszy patrzył na to z zazdrością. Obserwował kolegę, który po przyciągnięciu panny do siebie zyskał doskonały punkt obserwacyjny… i jak zapuszcza żurawia w dekolt. A dało się zauważyć, że wydekoltowana bluzeczka miała dodatkowo jeden guziczek rozpięty. Miecio delektował się pięknym, słodkim zapachem kobiecych perfum. Wciągał go w nozdrza i gapił się w dolinę między pokaźnymi wzgórzami. Dostrzegł tam oryginalny wisiorek. Był to krzyżyk o dość nietypowych kształtach, jakby grecki. – Co to? Niby krzyżyk, ale jakiś nie nasz… – To pamiątka z Ziemi Świętej. Przywiozłam go z Jerozolimy, rok temu tam właśnie spędzałam Wielkanoc. – O! Daj no pani nauczycielko obejrzeć. Miecio był dumny ze swego pomysłu. Miał świetny pretekst, żeby włożyć kobiecie łapę w dekolt. Co niezwłocznie uczynił, wkładając olbrzymią dłoń między piersi, aby wyłowić krzyżyk. Nie omieszkał długo go łowić… żeby poeksplorować dekolt. Przy okazji rozpiął się kolejny guzik… Martę to niezwykle podniecało. I to, że ją oglądają i że dotykają piersi. – Antoś, ty też sobie zobacz, jakie insze to cudo… Antek wstydził się, ale gdy była nauczycielka ochoczo wystawiła biust w jego stronę, alkohol i pożądanie wzięły górę. Chłopiec włożył drżącą rękę między potężne okrągłości historyczki, jednak nie tak śmiało jak poprzednik. – To prawda… cudo… wielkie cudo… Przeciągał oglądanie w nieskończoność. Zastanawiał się, czy ...
... nauczycielce sterczą sutki pod wpływem jego dotyku. Gdy już zabierał rękę, mimo że robił to delikatnie, puścił kolejny guzik bluzeczki. Mietek był nakręcony, myślał wyłącznie o biuście historyczki. Chciał się nim zająć. Pieścić. Całować. Gotowy na wszystko, byle tylko dosięgnąć celu. – Pani Marto, z okazji Zmartwychwstania warto by było ucałować zmartwychwstałego… Kobietę niezwykle podniecały takie podchody. Nie opierała się, gdy mężczyzna pochylił się nad piersiami i ustami przyssał się do rowka. O tak… piękny to hołd oddajesz mojej kobiecości… – Ochh… piękny hołd oddaje pan Zmartwychwstałemu… Mężczyzna był wniebowzięty. Dokumentnie wylizał rowek między jej piersiami. – Teraz Antoś! Chłopak pochylił się, natychmiast uderzyła go słodka woń perfum. Zaciągnął się nią, przymknął oczy i ustami szukał krzyżyka. Delikatne dotykanie wargami skóry na biuście pani Marty wywoływało w nim stan najwyższego podniecenia. Celebrował moment składania pocałunku. Marta była zachwycona, jako ucznia, zawsze darzyła go sympatią, mimo że nieśmiały i niezbyt lotny, to zawsze szczery i życzliwie usposobiony. Dobrze, że zapisał się do tej straży… Mietka pobudził widok nauczycielki wypinającej biust i chłoptasia z twarzą w jej dekolcie. Gdy młodzian odsunął się, dało się zauważyć, że kolejne guziczki bluzki puściły. Pewnie celowo ubrała takie fatałaszki, żeby szybko odsłonić cycki… – No dobra. Tera czas na dwóch ukrzyżowanych łotrów po prawicy i lewicy… – Co ma pan ...