1. Wyposzczona szwagierka


    Data: 25.12.2019, Kategorie: Rodzinka, Autor: Piotruś, Źródło: Fikumiku

    Historia o której mowa, wydarzyła się naprawdę, jest w pełni autentyczna. Nigdy się z nikomu nie zwierzałem ze swojego życia erotycznego, to mój debiut. Ale to co wydarzyło się pół roku temu i w sumie dzieje się nadal, tak mnie podnieca, że chcę się tym podzielić. Mam 32 lata i 4 lata temu ożeniłem się z młodszą o 7 lat dziewczyną, Sabinką. Wszystko układało się super, zresztą nadal się układa. Jest tylko jeden problem. Moja żona ma bardzo małe potrzeby łóżkowe. W zasadzie prawie ich nie ma. Mówi że "bez tego można żyć". Niestety ja jestem zupełnym przeciwieństwem. Mimo że już nie jestem nastolatkiem, to ciągle mi stoi, podnieca mnie wszystko i chciałbym to robić nawet kilka razy dziennie. Często muszę się niestety zadowalać sam. Ale od jakiegoś czasu sytuacja uległa zmianie. Sabina ma siostrę Edytę. Edyta jest starsza od niej, ma 26 lat. Warunki ma lepsze od mojej żony, szczególnie jeśli chodzi o biust. Odkąd pamiętam zawsze jej widok mnie podniecał. Niestety była zajęta, więc nigdy nawet nie myślałem o zmianie obiektu uczuć. Ma również zupełnie odwrotny temperament. Często w luźnych rozmowach, żartach przy rodzinnych spotkaniach, kiedy mówiłem że moja mała jest oziębła itp. Edytka zaskakiwała mnie hasłami w stylu "A szkoda. Jest tyle ciekawych pozycji" albo "Przecież to takie zajebiste", "Ja to bym mogła całą noc". Te jej niewinne odzywki rozbudzały moją wyobraźnię i powodowały coraz większy wzrost pożądania. Tak, cholernie jej pragnąłem. Ale powstrzymywałem się, bo ...
    ... wiadomo: rodzina, w dodatku nie chciałem zdradzać żony, Edycia miała narzeczonego. Więc czasem zwaliłem sobie konia, wyobrażając sobie te wielkie cycuszki wiszące nade mną. Ale pół roku temu, końcem wakacji 2013, stało się coś, co zmieniło moje życie... Edytka w maju rozstała się po kilku latach z narzeczonym. Kiepsko to zniosła, ale staraliśmy się ją jakoś podnosić na duchu. W sierpniu miałem urlop, niestety nie udało nam się go zgrać z żoną i pierwszy tydzień siedziałem sam w domu, podczas gdy żona chodziła na rano do pracy. Drugiego dnia mojej "laby" zadzwoniła Edytka, mówiąc że ciągle wybija jej bezpiecznik od kuchenki i zmywarki. Jestem elektrykiem, więc naprawiam takie rzeczy w całej rodzinie :-) Edytka pracowała w tym tygodniu na popołudniówki, a teściowie na rano, więc była sama w domu (my z żoną mieszkamy osobno, w sąsiedniej wiosce) i nie miał się kto tym zająć (zresztą teść nie miał o prądzie pojęcia). Zapytała czy dam radę wpaść i zobaczyć o co chodzi. Nie miałem nic do roboty, więc pozbierałem narzędzia i wskoczyłem w samochód. Byłem tam około 9:00. Sierpniowy upalny poranek, mimo w miarę wczesnej godziny już dawał się we znaki duchotą i upałem. Wszedłem do ogrodu, szczelnie otoczonego iglakami i moim oczom ukazał się nieziemski widok. Moja szwagierka leżała na kocyku w pięknym, jaskrawo żółtym, dwuczęściowym stroju kąpielowym i opalała się. - Edytka, jak pięknie wyglądasz - rzuciłem na powitanie. Lekko zaskoczona wstała z kocyka. - Hej, już jesteś? Nie spodziewałam się ...
«1234...»