1. Wyposzczona szwagierka


    Data: 25.12.2019, Kategorie: Rodzinka, Autor: Piotruś, Źródło: Fikumiku

    ... zajebiście, rób mi tak... Zsunąłem dłonie niżej i powoli zacząłem zdejmować majteczki. Moim oczom ukazała się śliczna lekko zarośnięta cipka. To znaczy sama cipka była starannie wygolona, a nad nią, na wzgórku łonowym był śliczny trójkącik zadbanych włosków. Mój język z cycuszków przeniósł się teraz na pipkę. Delikatnie muskałem jej wargi sromowe, czując jaką przyjemność jej to sprawia. Ależ ona się zmoczyła. Naprawdę brakowało jej faceta i porządnego ruchania. Położyłem się na dywanie. - Usiądź mi na twarzy i wypieść sobie cipkę - powiedziałem. Bez zastanowienia spełniła moje polecenie. Siedziała na mnie, ruszając swoją cipką a ja zlizywałem te obficie lejące się soczki, pracując języczkiem na pełnych obrotach. Docierałem nawet do drugiej dziurki, a widząc że ją to podnieca, powoli zacząłem wkładać w dupkę palec. - Podoba Ci się? - zapytałem. - Zajebiście! Tak, właśnie tak, o tak! - zaczęła krzyczeć. Jednocześnie swoją cipką ruszała tak energicznie, że już w zasadzie nie musiałem nic robić, sama pieprzyła się o mój nos, język i całą twarz. Cholernie mnie ta jej dzikość podniecała. Nie pytając o zgodę włożyłem w jej dupę drugi palec. Jęknęła cicho, a ja zacząłem ruszać delikatnie tymi palcami. Wystarczyło kilkanaście sekund i moja szwagierka zacisnęła nóżki i cipkę na mojej twarzy, przeszył ją dreszcz i wyszeptała: - Tego mi było trzeba... Wyjąłem palce z jej tyłka i delikatnie muskałem jej niesamowicie mokrą pipkę. W końcu położyła się obok na dywanie, była taka jakaś ...
    ... rozmarzona i chwilę jakby nieobecna. - Biedaku, ale Cię umoczyłam - uśmiechnęła się do mnie. Fakt, całą twarz miałem w jej sokach. - To nic, Twoja dziurka tak cudownie smakuje, że mógłbym ja godzinami lizać - odparłem. - Jak chcesz, to możesz dalej - powiedziała. - Ale teraz czas na Twojego kutaska. Nawet nie wiem kiedy zdjęła mi koszulkę i spodenki, po czym uklęknęła nade mną. Pozycja 69 z Edytką to był szczyt moich marzeń. Kiedy zobaczyłem jej wypiętą dupcię tuż przed moją twarzą, mój fiut oszalał. Edytka chwyciła w rączkę mojego małego i zaczęła go trzepać, a ja lizałem jej mokry rowek, próbując wepchnąć język w dupkę i co chwilę schodziłem do szparki zlizywać ciągle spływające soczki. Nagle poczułem na swoim kutasie wilgotne usta mojej szwagierki. Nie znałem tego uczucia, moja żona tak nie lubiła i nie robiła mi nigdy dobrze ustami. Jakież to było zajebiste uczucie. Edytka robiła mi loda i widać było że zna się na rzeczy. Ssała go coraz mocniej, ruszała rytmicznie głową, pomagając sobie od czasu do czasu obiema rączkami. Jeździła języczkiem po główce, co chwilę wkładając go prawie całego do ust, mimo że był dość gruby i ledwie się w te śliczne usteczka mieścił. Przerwała na chwilę odwracając do mnie głowę: - Dobrze Ci? Chcesz się spuścić? - zapytała - Dobrze? Jest rewelacyjnie, obciągasz tak zajebiście że będę miał mega wytrysk - odparłem. - Chcesz się już spuścić? - zapytała ponownie. - Tak. A gdzie mogę? - spytałem z łobuzerskim uśmiechem. Ręka Edyty ciągle przesuwała się po ...