1. Wyposzczona szwagierka


    Data: 25.12.2019, Kategorie: Rodzinka, Autor: Piotruś, Źródło: Fikumiku

    ... tak szybko... - Uśmiechnęła się delikatnie. - Bo ja Szybki Bill jestem - mrugnąłem porozumiewawczo. - No, no, chyba nie we wszystkim - odpowiedziała mrugnięciem. To wystarczyło żeby pobudzić mojego małego. W dodatku kiedy stała przede mną w tym ubogim stroju i widziałem te wielki cyce i te zgrabniutkie pośladki, miałem ochotę rzucić się na nią. Weszliśmy do domu i Edytka rzuciła: - Skoczę się ubrać i zaraz przyjdę. - Przestań, jest upał, a tak wyglądasz zajebiście, nie musisz nic robić - powiedziałem, jednocześnie czując że spodenki mi pęcznieją. Nie wiem czy to zauważyła, ale odparła: - Ej świntuchu, bo się podniecisz i co? Potem nie będziesz miał dość sił żeby moją siostrę w nocy zadowolić. - widziałem że podoba jej się ta rozmowa. Pomyślałem "teraz albo nigdy". - Twoja siostra nie chce być zadowalana, a zresztą ja mam tyle sił że mógłbym kilka razy dziennie - odparłem. - Ej, nie mów mi tak... Wiesz że już trzy miesiące chłopa nie miałam. Jeszcze Cię zgwałcę... - tego było już za wiele. Kutas stanął na baczność. Obiekt moich erotycznych marzeń najwyraźniej miał chcicę i musiałem to wykorzystać. - Nie mam nic przeciwko - uśmiechnąłem się. Złapałem ją za rękę i nakierowałem na spodenki. - Patrz co zrobiłaś. - Ja? - lekko się zawstydziła. - Przecież to Twoje, ja nic nie robiłam. - To zrób - nie czekając na odpowiedź przylgnąłem do ust Edytki. Całowaliśmy się coraz namiętniej już z dobre 3 minuty, kiedy wyszeptała: - Ale Sabina, jesteśmy rodziną, tak nie można. - Wszystko ...
    ... zostanie między nami. Odstresujemy się, nie puszczamy się z innymi, tylko w rodzinie - odparłem. - Zawsze o Tobie marzyłem... To jej wystarczyło, wiedziała tak samo dobrze jak ja, że to się skończy ostrym seksem, na który oboje mamy ochotę. Znów się całowaliśmy, wpychając sobie języki coraz głębiej. Jednocześnie rozwiązałem powoli sznureczki jej stanika, który swobodnie spadł na ziemię. Zobaczyłem ogromne i jędrne piersi, z cudownymi sutkami. Chciałem uklęknąć przed nią i ssać te cycuszki, ale poczułem jej rączkę wślizgującą się w moje spodenki. Zamarłem w bezruchu, kiedy bardzo wolno obciągała skórkę z mojego fiuta. Stał na baczność, był o wiele bardziej sztywny niż przy żonie, tak mnie podnieciła jej delikatna łapka. Nie mam jakiegoś kolosa, przeciętne 16-17 cm w wzwodzie, za to mój fiut jest dość gruby, co zawsze wydawało mi się problemem (kobiety raczej wolą cieńsze, bo podobno mniej boli). Edyta bawiła się nim tak delikatnie, że bałem się wystrzału. Od trzech dni nie waliłem konia, żony nie miałem już z miesiąc, więc łatwo mnie było doprowadzić. Dlatego przejąłem inicjatywę. Powoli klękałem przed nią, całując po drodze jej szyję i zbliżając się do biustu. Wreszcie miałem przed sobą obiekt moich wieloletnich marzeń. Ssałem sutki, od czasu do czasu bardzo delikatnie je przygryzając, lizałem te wielkie cyce, tuliłem się w nie, pieściłem dłońmi, miętoliłem na wszelkie sposoby i byłem w siódmym niebie. Edytka co jakiś czas wydawała odgłosy zadowolenia, albo szeptała: - O tak, jak ...
«1234...»