-
Układ idealny cz.9
Data: 26.01.2020, Autor: Incestor, Źródło: Lol24
... idzie, okres. Po ponad trzech tygodniach od powrotu znad morza Adam odebrał w pracy telefon od siostry. Dzwoniła na zwykły numer, więc uznał, że to również sprawa zwykła. Wprosiła się do niego na ten sam wieczór nie podając powodu nagłej chęci spotkania. Już od chwili, gdy zjawiła się w drzwiach wiedział, że nie przyszła na upojną noc. Była ubrana zwyczajnie, w długie spodnie, koszulę z długim rękawem i na pewno nie sprawiała wrażenia, jakby chciała teraz wrócić na niwę erotyczną. Przywitali się normalnie, wymienili kilka zdań o ostatnich dnia w pracy, samopoczuciu i zdrowiu. Adam zrobił im po ciepłej herbacie i w końcu zasiedli na dobrze sobie znanej kanapie. - Nie przyszłaś tak nagle po to, by napić się ze mną herbaty co? - zapytał w końcu - Zgadłeś - odparła wyciągając z kieszeni papierosy Odpaliła jednego i usłyszała kolejne pytanie: - No więc...co się podziało? - Nic się nie podziało w zasadzie. Chciałam tylko przyjść i powiedzieć Ci coś osobiście. Wolałam to, niż pisać do Ciebie na drugi numer. - Coś z nami rozumiem, tak? - Tak. A w zasadzie ze mną. Pamiętasz... pamiętasz kiedy miał być koniec naszego układu? Już wiedział o co chodzi. Nie zdziwiło go to, więc jedynie kiwnął głową. - No więc... jutro mam trzecią randkę. Więc sam rozumiesz... - powiedziała niepewnie - przepraszam, ale sam rozumiesz... - Mówisz tak, jakbyś jakąś zbrodnię popełniła. Sam fakt, że tu przyszłaś mi o tym powiedzieć świadczy o tym, że dotrzymałaś słowa i byłaś od ...
... początku do końca fair. Z resztą tak postępują dorośli. - Nie sądziłam, że tak łatwo to przyjmiesz - A jak mam przyjąć? Kinga, to był tylko seks, sama na wyjeździe mówiłaś, że nie możemy przez to nie szukać nikogo. A najbardziej doceniam w tym to, że powiedziałaś mi to w cztery oczy Uśmiechnęła się. Oparła rękę o stół i trzymała tak papierosa w bezruchu. - Dzięki. Naprawdę dzięki za ten czas, gdy mogliśmy to robić. - Sam to zaproponowałem - odpowiedział jej odwzajemniając uśmiech - a chyba powinnaś być pewna tego, że z mojej strony to był wyłącznie seks - Byłam. Ciągle jestem. - To dobrze. Jak ma na imię? - Nie chcę na razie mówić, nie chcę zapeszać. Jest fajny, przystojny, pracuje po sąsiedzku, jest ambitny... no co Ci więcej mogę powiedzieć no, chcę by to wyszło. - W takim razie... - zawiesił głos i uniósł do góry kubek z herbatą, a gdy Kinga zrobiła to samo dokończył - oby Wam się udało - Nie dziękuję. - Nie zapeszasz, wiem. Nastała cisza. Po Adamie w ogóle nie widać było, aby był załamany czy zawiedziony tą sytuacją. Spodziewał się, że prędzej czy później to nastąpi. A teraz jeszcze poczuł, że czas najwyższy by i on, w wieku prawie 30 lat kogoś po tak długiej przerwie znalazł. Na tym w zasadzie skończyli rozmowę o "tym". Reszta całej godziny, jaką się widzieli upłynęła na zwyczajnej pogawędce. Po dopiciu herbaty Kinga wstała od stołu i poszła do sieni, by ubrać się i powoli opuścić mieszkanie brata. - Wiesz co... - rzekła odwracając ...