1. Czysty układ. 10. KONIEC


    Data: 30.01.2020, Autor: Meggi, Źródło: Lol24

    ... się lepiej i wtedy zauważyłam ciepłe spojrzenie Richiego. Patrzył z taką czułością. Gdy wyciągnął do mnie rękę, byłam pewna, że on mi wierzy, że takim gestem chce mnie wesprzeć na duchu.- Wiem, że możesz mi nie uwierzyć, -podniosłam lekko rękę, by przerwać jej to co zamierzała zrobić. Jej lekko rozwarte usta złączyły się, a ja stwierdziłam że mogę kontynuować.- Zepsułam Ci coś, czego nie powinnam. Jednak mam powód.- ścisnęłam mocniej dłoń chłopaka, by odnaleźć więcej siły na to wyznanie.- Stive nie jest Ciebie wart.
    
    -Zamknij pysk dziwko!- Nie wiadomo skąd, obok pojawił się główny bohater naszej rozmowy. Zrobiło mi się słabo, jednak gdy zorientowałam się, że uścisk na mojej ręce słabnie, próbowałam powstrzymać wszelkimi siłami mojego faceta przed popełnieniem jakiegoś głupstwa.- No co, szwagierek? Jesteś aż tak słaby, że panienka zdołała Cię przytrzymać?- Pod dłońmi czułam jak jego mięśnie się napinają, jak walczy ze sobą, by mnie nie odsunąć i przywalić temu kretynowi. Patrzyłam w jego oczy, jak z każdą chwilą ciemniały, a w wyobraźni widziałam mocno zaciśnięte, przygotowane do ataku pięści.
    
    -Możesz się przymknąć?- Lola Wymierzyła mu wściekłe spojrzenie. Miała dość, chciała to wyjaśnić i mieć już to z głowy.- Co miałaś na myśli?- Zwróciła się teraz w moją stronę i z lekko przechyloną głową, oczekiwała aż skończę swoją wypowiedź.
    
    -On.. On mnie zgwałcił..- Na samo wspomnienie tego wieczoru poczułam się słaba, ale nie miałam zamiaru się poddać.
    
    -Kłamie suka!- ...
    ... Już nie miałam możliwości zapobiec temu co się wydarzyło potem. Richie jak strzała wystrzelił w jego kierunku. Tamten nie zdążył się zorientować co się stało a już leżał na ziemi. Klęcząc na jednym kolanie raz po raz dawał ciosy z prawej ręki. Nie byłam wstanie ruszyć się z miejsca, przerwać ten samosąd. Cieszyłam się, że tak zareagował, że stanął w mojej obronie. Dopiero widząc jak siostra próbuje go odciągnąć, zareagowałam i starałam się jej pomóc.- I co to wszystko?- Wysyczał w jego kierunku, prowokując do kolejnego ataku. Zaśmiał się widząc przy nadgarstku krew, po przetarciu dłonią okolic ust. Nie było mi go żal, nawet w tym stanie, gdzie krew ciekła mu z nosa i kącika warg.- Słońce, - zwrócił się do narzeczonej- To jakaś bujda, nie słuchaj tej wariatki..
    
    -Posłuchaj mnie.- Zwróciłam się, nie marnując czasu. Widziałam jak na niego patrzyła, jak mu współczuła i wzrokowo przepraszała za zachowanie brata. Byłam pewna, że nie wierzy mi, a jemu. –Spotykałam się z nim, niczym poznałam twojego brata.- Mimo tego że nie patrzyłam w tamtym kierunku, czułam zdezorientowane spojrzenie Richarda. Trzymałam jego dłoń mocno, by nawet na chwilę się nie odsunął.- Nie wiedziałam, że będzie miał dziecko, że ma ciebie.- Nie zważałam na za protesty tego skurwiela, który wstawał powoli z ziemi. Starałam się, by Lola patrzyła na mnie, skupiła się na moich słowach, a nie na obecności ”ukochanego”.- Nasza znajomość nie polegała na pójściu na kawę czy kina. My się spotykaliśmy głównie dla ...
«1234...»