1. Czysty układ. 10. KONIEC


    Data: 30.01.2020, Autor: Meggi, Źródło: Lol24

    ... przyjemności.- Wypowiadając te ostatnie słowa, zraniłam człowieka. Odwróciłam się i patrzyłam jak nasze dłonie rozchodzą się w przeciwne strony. Nie musiałam patrzeć w jego stronę, a już wiedziałam że zrezygnował, nie bardzo wiedząc co się dzieje. Dla niego było jasne. Sama się pisałam na seks. Byłam laską na zawołanie. O Matulu, czy to naprawdę aż tak wygląda?
    
    -I co?- Patrzyła na mnie, jakby ją to nie obchodziło.- Sama chciałaś, a teraz nie mów, że cię zgwałcił.- Moje oczy zrobiły się jak pięciozłotówki. Ona go jeszcze broni?
    
    -To nie tak!- Chciałam się bronić. Przecież nie chciałam w oczach chłopaka, w którym się zakochałam być postrzegana jako panna lekkich obyczajów czy coś w tym stylu.- To miał być taki związek bez zobowiązań. Kilka razy w miesiącu, gdy zajdzie nam taka potrzeba. Ale gdy poznałam kogoś innego, - spojrzałam teraz w jego oczy, przepełnione bólem i rezygnacją- zakończyłam to. Przynajmniej próbowałam, bo było ciężko. Nie dawał mi spokoju, ciągle dzwonił i pisał.. Miałam dość.- Ręce nadal mi się lekko trzęsły. Miałam gwarancję, że wyglądam żałośnie. W pięknym stroju, rozmazana na twarzy z ciągle cieknącymi po policzkach łzami.- Tego dnia, mieliśmy się spotkać, pamiętasz?- To pytanie skierowałam chodzącego w kółko Richarda. Przystanął i z założonymi rękoma na piersi patrzył na mnie obojętnym wzrokiem.- Od południa się dobijał, wrzeszczał, a jak na złość, nie było nawet sąsiadów!
    
    -W końcu mu otworzyłaś..- jego beznamiętny ton spowodował, że w moje ...
    ... serce wbiło się miliony Igiel, dając mi niewyobrażalny ból.
    
    -Nie!- nie miały dla mnie znaczenia obecność kilkunastu zainteresowanych par oczu, ciągle obserwujących niecodzienną sytuację. Nie przejmowałam się tym jak wyglądam. Miałam tylko nadzieję, że Go nie stracę.- Kiedyś dałam mu klucze, tak ot dla zabawy.- Podciągnęłam nosem, by złapać w płuca nową dawkę tlenu.- Wtedy o tym zapomniałam a on to wykorzystał.- Przerwałam na moment zamykając powieki, powstrzymując kolejną lawinę łez.- Gdy się mu przeciwstawiałam, nie chciałam dać za wygraną, związał mnie i wykorzystał.- Ukryłam twarz w dłoniach i odczekałam chwilkę.- Powiedziałam wszystko co miałam w planie.- Popatrzyłam teraz po kolei na każdego z nich, chwilę dłużej wpatrując się w osobę, dla której przepadłam.- Nie chciałam, byś wyszła za mąż za tego..-miałam ochotę splunąć w jego stronę, jednak w ostatniej chwili się powstrzymałam- drania. Jeżeli mu wybaczysz, będę pod wrażeniem, że nie lękasz się tego co cię czeka. Musiałam ci pokazać, że nie jest święty, a zarówno Ty jak i Twoje dziecko zasługujecie na lepsze życie.- Nie miałam nic więcej do powiedzenia.
    
    Nie odwracając się za siebie, zaczęłam kierować się do domu. Nie wiedziałam jak się dalej potoczy to co zepsułam. Nie chciałam tego wiedzieć. Najbardziej miałam żal do faceta, z którym wiązałam nadzieje. Nie uwierzył mi. Dał się podpuścić i nie znając całej historii a tylko jej część, zrezygnował. Zostawił mnie bez słowa, nie pozwolił sobie niczego wyjaśnić. Nie ...
«1...3456»