1. Wchodzenie bez pukania


    Data: 09.02.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: Cezary Pieczarek, Źródło: Fikumiku

    Kacper mocno przeżywał rozstanie z Agnieszką, nie mógł usiedzieć na miejscu, nosiło go całymi daniami od momentu kiedy przestali być ze sobą. Mimo że minęły już ponad trzy miesiące on nadal nie dowierzał w to co się stało. Aga była jego pierwszą miłością poznaną w wieku szesnastu lat i po prawie trzy letnim związku trudno mu było zaakceptować że teraz został sam. Kacper właśnie zaliczył maturę, może sobie spokojnie wypoczywać aż do października kiedy to wyruszy na studia. Nie miał zbyt wielu kumpli a tych co najbardziej lubił też nie widywał zbyt często, były wakacje, część z nichwyjechała odpoczywać bądź dorabiać gdzieś a to nad morzem a to za granicą. Często więc zmuszony był to przesiadywania w domu, zniechęcony samotnymi spacerami po mieście którę jeszcze mocniej go dobijały. Kacper jest wysokim brunetem o wysportowanej sylwetce, jednak nie przyciąga uwagi koleżanek, mimo nie przeciętnego wręcz wyglądu odstrasza je prawdopodobnie jego zachowanie. Często jest nieobecny, buja gdzieś w obłokach, często zamyślony, wręcz sam tworzy w okół siebie barierę niedostępności. Co innego w domu, tu zachowuje się normalnie, to jest jedyne miejsce w którym uważa że może być wreszcie sobą, może to za sprawą jego mamy, która urodziła go w wieku osiemnastu lat a ich relacje od zawsze były bardziej przyjacielskie niż rodzicielsko-synowskie. Basia musiała wychowywać syna sama, ojciec ulotnił się zaraz po narodzinach i ślad po nim zaginął, mimo tego była osobą strasznie pogodną, po wielulatach ...
    ... samotności poznała wreszcie Tomka, z którym udało się jej stworzyć względnie szczęśliwy związek. Kacper siedział pół dnia w swoim pokoju, do południa nic się w nim nie działo, był sam to nawet nie ruszał się z niego, najdalszą wędrówką była wycieczka do łazienki. Gdzieś koło godziny 15 postanowił wreszcie zjeść śniadanie. Zszedł na dół do kuchni i stojąc długi czas przy lodówce zastanawiał się co ma sobie zrobić do jedzenia. Słyszał że właśnie mama wraca z pracy więc przywitał się z nią krzcząc przez cały dom. Cześć Mamo. Cześć Kacper. Odpowiedziała. W kuchni jesteś? Tak, chcesz coś? No zrobiłbyś mi herbaty. Mówiąc to zajżała do kuchni. A Ty co dopiero wstałeś? Nie, a czemu pytasz? Bo wyglądasz jakbyś dopiero z wyra się zwlekł. Oganąłbyś się trochę. Już się ogarnąłem, wykąpany, świeżytki, czepiasz się. No chyba że tak, łazisz w tych domowych ciuchach to myślałam że dopiero wstałeś, wybierasz się gdzieś dziś? Zapytała. Nie, dlatego właśnie chodzę w tych domowych ciuchach bo nie mam zamiaru się ruszać z domu. Dupa Ci przyrośnie do tego łóżka. Zaśmiała się z niego. Lepiej swojej pilnuj, odkąd Tomek pojechał do Szwecji to też za dużo nią nie ruszasz. Odryzł się jej. A daj spokój, nie przypominaj mi nawet że go nie ma. Też musiał mu się ten kontrakt trafić, teraz oboje jak takie chore łanie zostaliśmy w domu, Ty kopnięty w dupe a ja stęskniona księżniczka wypatrująca sojego dzielnie walczącego rycerza kiedy z wojny wróci. Zadrwiła. Ale się Ciebie żarty dziś trzymają, piłaś coś po ...
«1234...9»