-
Wchodzenie bez pukania
Data: 09.02.2020, Kategorie: Rodzinka, Autor: Cezary Pieczarek, Źródło: Fikumiku
... takiego który bez problemu sobie kobietę znajdzie, a ten woli siedzieć w domu, zamartwiać się tym rozstaniem i jeszcze musząc zabawiać się na własną rękę. Minęło parę minut do czasu gdy do drzwi sypialni Basi zapukał Kacper. Mogę? Zapytał. Jase, wejdź. Co chcesz mi tera pokazać jak się powinno do czyjegoś pokoju wchodzić? Zażartowała. Nie, no chciałem Cie przeprosić za ten widok. Przestań, nic się nie stało, to ja przepraszam za ten nalot, u siebie byłeś, rób co chcesz, choć chyba lepiej by było znaleźć sobie jakąś nową dziewczynę. Oj tam, znowu zaczynasz, narazie nie mam do tego głowy, jakoś mi nie potrzebna i jakbyś nie zaczęła tematu z Tomkiem i nieużywanymi tyłkami to o tym też bym nawet nie myślał i nie chciałoby mi się nawet, no wiesz. Tak, tak, teraz wszystko na matkę. I nie przypominaj mi już o Tomku i tych tematach, bo wiesz może i ja już stara baba ale potrzeby jakieś swoje mam i chyba też tak jak Ty wolę o nich poprostu nie myśleć. Chociaż w moim przypadku to chociaż wiem że jak mi przyjdzie do głowy się pobawić to że mi do pokoju nie wparujesz. Zaśmiała się. Mamooooo, przesadziłaś. Również się uśmiechnął. Ty i takie zabawy, już to widzę. Co, co? No a co? Starej matce by nie było wolno? Jeszcze byś się zdziwił. Nie no nie wnikam, choć jakoś sobie nie wyobrażam tego. Mało mnie znasz, czasem mi się zdarza, ale nikomu o tym nie mów. Uśmiechnęła się. Spoko, nie mam zamiaru. I weź już nie mów o tym, bo zaraz wrócę do pokoju i będe sobie Ciebie wyobrażać że siedzisz tu ...
... i się bawisz swoją, no wiesz. Ha ha, dobra, dobra. Wyobrażenia a widok na własne oczy to też się tu nawet nie porównuj do mnie. Czyli że jednak będziesz mi to wypominać teraz? Nie mam zamiaru, żartuję tylko przecież. Jak chcesz to mogę Cie zawołać kiedyś jak sama się będe bawić to wtedy wyrównasz rachunki. Zaśmiała się na głos. Mamooo, odbija Ci. Ale strzeż się bo teraz będe specjalnie wchodzić bez pukania. Pokazał jej język. A sobie wchodź, nawet jeśli Ci się uda mnie na czymś nakryć nie będę się nawet tym przejmować. Taaa, jeszcze powiedz że nie zwrócisz na mnie uwagi i że sobie będziesz kontynuuwać przy publiczności? Jakbyś mi przerwał w dobrym momencie to napewno bym nie przerwała, ja to nie Ty, a Ty nawet pewnie nie dokończyłeś bo Ci się głupio zrobiło że mamusia widziała, ha ha. He, żebyś wiedziała. Uśmiechnął się. To przepraszam. Idź sobie dokończ, już Ci nie będe przeszkadzać. Spadaj. Zaśmiał się po czym wyszedł zamykając za sobą drzwi. Kacper wrócił do siebie, siedział chwilę przeglądając fejsa na telefonie. W którymś momencie natrafił na nowo dodane zdjęcie Agnieszki. Przyglądał mu się dłuższą chwilę, po czym zaczął przeglądać jej całą galerię. Nadal mu się podobała i gdy oglądał jej zdjęcia znowu mu się zebrało na wpomnienia, zwłaszcza tych wspólnie spędzonych chwil razem w łóżku. Leżąc na łózku ściągnał do połowy spodenki wraz z bokserkami i jedną ręką trzymając telefon drugą zaczął dotykać swojego małego, który po chwili zaczął pęcznieć mu w dłoni. Delikatnymi ...