-
Siłownia na początek..
Data: 02.03.2020, Autor: Mandaryna, Źródło: Lol24
... bieliźnie... Woooow... - tak się nie ekscytuj, bo zaraz nic nie zobaczysz -) - misiek w aucie mam torbę, przyniesiesz proszę... -) Nim mąż przyniósł mi torbę. Wypiłam drinka do końca. Gdy chłopaki nalewali sobie kolejne drinki. A ja siedząc na skórzanej kanapie, zaczęłam się rozbierać. Będąc w komplecie czarnej bielizny. Zaczęłam wyciągać z torby fatałaszki Dwa czarne bodystocking, jedno całe z siateczki, drugie, z zabudowanym przodem. Kilka par stringów, sukienki... itd... -) Gdy wyleciało mi duże dildo.. Marian nagle zwrócił uwagę. - no piękna zabawka. Sylwia co ty wozisz ze sobą... - ha ha.. Muszę sobie radzić. Jak mąż nie daje rady, gdy jest na bani -) - żartuje... Oczywiście mąż już lekko wstawiony.. - Maniek jej wiecznie mało, jak widzisz.. Mieliśmy jechać...... Alkohol robi cuda.. Opowiedział mu, gdzie jechaliśmy, i po co... Pół szklanki whysky zniknęło w ustach Mariana w sekundę... Musiałam im przerwać tę konwersację.. - misiek co mam włożyć... - masz ładny komplet, biało niebieskiej bielizny, na początek może być... - potem ubierz jakiś ten strój co masz, czarne majteczki i już. Będzie pamiątka. - dobrze... Zrzuciłam z siebie bieliznę. Marian pierwszy raz, widział mnie nago... - Sylwia. - wooow twoje ciało.. - te piersi, a ta cipeczka.. - roskosz dla oka... - już tak przestań słodzić. Lepiej zobacz, czy club jest pusty.. Założyłam komplet bielizny, srebrne buty na koturnie. I byłam ...
... gotowa.. Wyszliśmy z biura. Nikogo nie było. Dobrze się bawiąc zaczęłam pozować. Korzystając ze sprzętu na którym ludzie ćwiczą. A ja..... udawałam, że ćwiczę -) Chłopaki robiły zdjęcia, komentując na bieżąco, jak lepiej stanąć, jak się wypiąć.. -) - super kotku. Możesz się przebrać.. Uśmiechnęłam się tylko, i poszłam do biura. Założyłam bodystocking z siateczki, do tego czarne stringi. Poprawiając usta, przed dużym lustrem. Widziałam jak, moje sterczące sutki, przebiły się przez drobną siateczkę stroju.. - zajebiście - rzekł mąż widząc jak zmierzam, w ich kierunku.. - ja się muszę napić, bo zaraz coś powiem głupiego ha ha. - rzekł Marian. Ponownie zaczęłam pozować. Wyginając się, wyzywająco eksponowałam swoje piersi, jak tylko mogłam. Widząc że, ich to jara Zacząłam prowokacyjnie, dotykać swoich piersi, były twarde jak kamień.. - pięknie żabko.. Fajne zdjęcia będziemy mieli.. - super.. - odparłam. Przechodząc, na coś tam, do ćwiczeń -) Zdjęłam ramiączka. Odwróciłam się. Marian aż krzyknął z wrażenia, radości... -) Z każdym ruchem zdejmowałam strój. Zostałam w samych majteczkach... Pozując położyłam dłoń, na swoim kroczu.. Majteczki były wilgotne.. -) Zdecydowalam się je ściągnąć i pozować im nago... Mąż był zachwycony. Rozchyliłam szeroko nogi. Widok mojej wilgotnej cipki, podziałał na niego jak, płachta na byka.. -) Ostatnie zdjęcia zrobiłam sobie w pończochach. Fetysz mojego męża.. -) Po sesji zdjęciowej. ...