-
Siłownia na początek..
Data: 02.03.2020, Autor: Mandaryna, Źródło: Lol24
... usta.. Zrobiłam jak prosił. Czułam jego zapach. Dzieliły mnie, od niego, centymetr może dwa.. Przy kolejnych zachwytach męża. Nie wytrzymałam. Chodź wiedziałam, że wcześniej lub później, do tego dojdzie.. Wsadziłam sobie, go do ust, i zaczėłam obciągać. Powoli, mocno zaciskając usta. Z trudem, wsadziłam, go całego. Marian milczał, wydawało mi się, że przestał oddychać.... -) Mój języczek szalał na jego napletku.. Ssałam mu jeszcze chwilę. By się położyć na plecach. Szeroko rozsunęłam nogi.. - wyliż mi cipkę, proszę.. Maniek zawachał się, przez chwilę. By podejść. Mocno chwycił mnie za nogi i pociągnął do siebie.. Po chwili, jego język zaczął, lizać moją nabrzmiałą cipkę. Wystarczyła chwila, by moje ciało, wygięło się jak łuk.. - o matko, tak... Nie przestawaj.. - och... - jękłam jak wsadził, do środka palce... - otwórz buźkę - poprosił mąż, nachylając się nade mną. Jego kutas wszedł w moje usta.. Zaczął mnie w nie ruchać. Nadmiar śliny, wyciekał mi bokiem. Brakowało mi powietrza. Gdy kolejny raz szczytowałam, głośno to oznajmując. Myślałam że popuściłam.. -) Usiadłam na łóżku. - dajcie mi je - poprosiłam. Jak szalona zaczęłam im obu obciągać. Raz jednemu, raz drugiemu... - tak ssij... Cudownie żabko.. - dobrze wam - zapytałam, waląc im rączkami.. - boska jesteś - rzekł Marian. - kotku wyciąg gumki - zwróciłam się do męża. Otworzyłam jedną, i ustami nasunęłam na kutasa Mariana.. Klęknęłam wypinając ...
... się, w jego stronę. - Wejdź we mnie, i mnie zerżnij... - ooooch... Tak.. Jebaj mnie... Złapał mnie za biodra, i nabijał na swojego kutasa. Wchodził po same jajka. Sapiąc jakby przebiegł kilka kilometrów.. - tak mocniej - prosiłam - jest, jest, taaaak. - krzyczałam szczytując.. - Sylwia zaraz dojdę.. - spuść się na mnie... - o kurwa... Ooooooch jest... Po chwili jego sperma zalała moją dupcie, plecy.. Zsunełam się na łóżko, mocno oddychając. Obok leżał Marian, jak ja, ciężko oddychał... - nie wierzę.... - uwierz..... że to nie koniec... - rzeklam wstając.. - misiek pójdziemy wziąć prysznic. - jasne... - jak wrócę, zabiorę się za ciebie.. - dodałam wstając. Pod prysznicem kazałam, Marianowi umyć mi plecy i tylek.. Jego łapki, z gąbką zmyły spermę z moich pleców. Gdy zajął się dupcią, obrociłam się. - teraz z przodu... - poprosiłam - weź tą gąbkę wywal.. - o tak, lepiej - jasne że lepiej - odparł, pieszcząc (sory) myjąc moja myszkę.. Stanęłam szeroko. - w środku też - o tak, dokładnie, jest nie przerywaj. Złapałam jego fiuta. I zaczęłam go pieścić. - złap mnie za piersi... - o tak, możesz mocniej za sutki.. - mocniej.. Jego palce szalały w mojej cipie.. Ściskałam, mocno jego fiuta... - jest, jest o taaaak. O matko... - sory że tak szybko dochodzę.. - zajebiście... - odparł Musiał mnie podtrzymać bym nie upadła.. Wszystko we mnie chodziło.. -) Wróciliśmy do pokoju. Mąż leżał z ...