1. Rekompensata, 2.


    Data: 09.06.2020, Kategorie: Zdrada Autor: Tomnick

    ... wstydziłam się, ale czułam jakoś nieswojo, kiedy taksował moje kształty. Pobiegłam nago do wody. Ruszył tuż za mną. Kiedy woda sięgnęła bioder, zanurzyłam się. Heniek również. Zanurkował, wynurzył się kilka metrów dalej i popłynął dynamicznym kraulem. Silnie wyrzucał ramiona do przodu aż w końcu odwrócił się na plecy, parsknął i unosił się na wodzie, z uśmiechem patrząc w moim kierunku.
    
    – I co? Przyjemnie, prawda?
    
    Pluskałam się. Woda była chłodna, wiaterek prawie niewyczuwalny. Wieczór łagodził upał, ale mimo wszystko czułam się skrępowana. Bałam się, że ktoś się pojawi. Skakałam w wodzie, próbowałam pływać żabką i rozglądałam się. Heniek chyba czytał w moich myślach.
    
    – Zosiu, nie przejmuj się otoczeniem. Tutaj nikt się nie pojawia. Zbyt dzika okolica i za daleko od cywilizacji – roześmiał się.
    
    Wcale mnie nie uspokoił, ale pływaliśmy z pół godziny. Naprawdę było to znacznie milsze niż spacer brzegiem jeziora. W końcu wyszliśmy z wody i usiedliśmy niedaleko naszych ubrań na dużym, plażowym ręczniku. Wyjął go z tej torby. Nadal było bardzo ciepło, więc nawet ręcznik nie był nam potrzebny. Półleżałam na plecach oparta na łokciach.
    
    *
    
    Heniek patrzył na mnie, spojrzał na jezioro i sięgnął do piersi. Zaczął delikatnie pieścić ją, dotykając sutka. Nie cofnęłam się. Odruchowo wypięłam biust. Opuszką palca drażnił brodawkę. Było naprawdę miło. Podniecenie rosło. Palec z piersi zjechał na brzuch. Zrobił kilka kółek, zanim Heniek zsunął się niżej i palec znalazł się w ...
    ... kroczu. Rozsunęłam nogi. Od razu dotknął łechtaczki. Przesuwał się po niej w dół i w górę. W dół i w górę. Przymknęłam oczy. Zaczęłam szybciej oddychać, napięłam mięśnie. Jego palec poruszał się w różnych kierunkach, muskając łechtaczkę. Czasami przerywał pieszczoty i pozostałymi palcami głaskał, drapał skórę wokół wejścia do pochwy, głaskał wargi. Oddychałam coraz szybciej. Palec zsunął się i wszedł do pochwy. Z jaką łatwością! Czyli już byłam mokra. Odruchowo odchyliłam głowę, zacisnęłam dłonie. Poczułam wilgoć na udzie, kiedy wyjął palec i wytarł go. Całą dłonią masował krocze. Musiałam położyć się. Odwróciłam głowę w bok i ciężko oddychałam.
    
    Heniek cofnął dłoń i... położył się na mnie. Chwilę później wsuwał sterczącego penisa. Przyjęłam go, mocniej rozchylając uda. Spokojnie uderzał biodrami, ale każde z nich bardzo mnie pobudzało. Miętosił moje piersi. Nie miałam sił hamować moich reakcji. Stękałam w rytm uderzeń. Przyspieszył, a ja zaczęłam jęczeć. I nagle, zamiast doprowadzić mnie do orgazmu, zatrzymał się, odchylił i podniósł moją lewą nogę. Przełożył ją nad swoją głową i nie wychodząc ze mnie, ułożył się na boku za mną. Chwycił mnie za lewą pierś i zaczął poruszać biodrami. Prawą rękę wsunął mi pod głowę. Po chwili znowu jęczałam. Silnie uderzał. Wsadził palce do ust. Kąsałam je. Zwiększył tempo. Powoli dochodziłam. I nagle zatrzymał się. Wysunął się ze mnie i poczułam wilgoć na drugiej dziurce. Już wcześniej wpychał palce, ale ignorowałam to, dopóki byłam bliska ...