1. Rekompensata, 2.


    Data: 09.06.2020, Kategorie: Zdrada Autor: Tomnick

    ... orgazmu.
    
    *
    
    Wepchnął penisa do odbytu! Krzyknęłam! Wszedł może na dwa centymetry. Nie chciałam tego! Poruszyłam biodrami, chcąc go wypchnąć. Wcisnął jeszcze głębiej i przytrzymał biodra.
    
    – Spokojnie! Bądź grzeczna! Nie psuj zabawy... – podniecony szeptał mi do ucha.
    
    – Proszę! Nie... – kręciłam pupą, chcąc wypchnąć go.
    
    – Tak kręcisz pupą, prowokujesz, że chcę być jeszcze głębiej – szepnął.
    
    Znieruchomiałam zaskoczona tym, co usłyszałam.
    
    I wtedy wcisnął penisa jeszcze głębiej!
    
    – Heniu, proszę! Nie chcę takiego seksu – prawie błagałam.
    
    W odpowiedzi na moją prośbę wcisnął go jeszcze głębiej! Czułam jak przesuwa się milimetr po milimetrze. Nie bolało mnie. Nie nacierał zbyt mocno, ale nadal wnikał we mnie. I palcami dokładał śliny.
    
    Zebrałam się w sobie i zrobiłam bardziej stanowcza:
    
    – Wyjdź! Nie chcę tak!
    
    – No dobrze, skoro upierasz się...
    
    I ku mojemu zaskoczeniu, powoli zaczął wycofywać się. Nie bolało, ale byłam przestraszona i spięta. Kiedy wyszedł, westchnęłam z ulgą. Chciałam odwrócić się i coś powiedzieć, ale wtedy od razu wpakował penisa do pochwy i zaczął spółkować. Uniósł moją nogę i uderzał jeszcze mocniej. Znowu stękałam. Wypełnił pochwę sobą i trafiał tak, że nie byłam w stanie milczeć. Już nie stękałam. Jęczałam. On mnie coraz mocniej ruchał, a ja głośno jęczałam.
    
    – Co? Dobrze tak jest? Mocniej ruchać?
    
    Nie miałam siły, aby odpowiedzieć. Ba! Zapomniałam, gdzie jestem! Czekałam na rozkosz! Zgubiłam rytm i jęczałam, a on rżnął ...
    ... mnie jeszcze mocniej. Zamknęłam oczy, twarz schowałam w ręczniku, dłonią dociskałam jego biodro. I nagle rozlała się fala ciepła od pochwy po całym ciele. Ależ mnie pochłonęła! Gwałtownie zadrżałam, napięłam mięśnie. Krzyknęłam przeciągle i chyba na chwilę straciłam przytomność. Kiedy znowu wróciła mi świadomość, słyszałam jak rzężę z rozkoszy, a ciało porusza się w wolnym rytmie. To Heniek nadal uderzał penisem w pochwie. Robił to lekko, trzymając mnie za biodro. Byłam bezwolna, mógł robić wszystko, na co miał ochotę... Upajałam się przyjemnością, którą mi dał. Powoli wychodził ze mnie, między pośladkami poczułam wilgoć. Leżałam zmęczona i chyba tylko czekałam, co jeszcze zrobi?
    
    *
    
    – Och! – krzyknęłam zaskoczona. Próbowała odwrócić się. Bezskutecznie.
    
    Heniek ponownie wszedł do odbytu! Trzymał mnie mocno. Teraz on westchnął głośno i z radością. Tkwił we mnie! Byłam rozgrzana, podniecona i jeszcze delektowałam się wspomnieniem orgazmu, a on właśnie wepchnął penisa! Ta wilgoć na pośladkach to była ślina. A ja myślałam, że miał wytrysk... Tym razem był znacznie głębiej niż poprzednio! Coraz szybciej poruszał się w odbycie. Wycofywał członka, wsuwał. I znowu wycofywał i wchodził we mnie.
    
    – Nieee! – pojękiwałam, protestując przeciwko takiemu stosunkowi, bo każdą cząstką odbytu czułam przesuwający się członek. Leżałam na boku, ale już nie miałam siły protestować. Orgazm osłabił mnie. Heniek znowu narzucił wolny rytm. Trwało to dość długo i chyba nawet stękałam, ale nie z ...