-
Samotna Marta
Data: 03.01.2019, Autor: Kud?aty, Źródło: Lol24
... Anna podnosi ją z kolan i prowadzi do sypialni. Tam razem ściągnęły w pośpiechu jej spódnicę razem z majteczkami - i objęte w pół podeszły do lustra. Popatrzyły na swoje odbicie. Obie były zarumienione z podniecenia i chociaż tego samego wzrostu, to jednak całkiem różne. Marta szczuplejsza i węższa w biodrach, o typowej urodzie naturalnej blondynki z trochę zbyt szczupłymi nogami, za to Anna wyglądała jak uosobienie snu każdego mężczyzny. Pełne, sterczące piersi, długie kręcone czarne włosy, błyszczące czarne oczy i nogi - tak krągłe i zgrabne jak nogi Brazylijek oglądanych podczas karnawału w Rio. - ? Twój ojciec wiedział co robi, przywożąc sobie żonę z Meksyku. ? wyszeptała Marta ? Jesteś taka piękna, że.......muszę Cię znowu pocałować." Tym razem ona przejęła inicjatywę i po długim pocałunku, lekko popchnęła Annę na łóżko. Następnie położyła się przy niej i zaczęła powoli pieścić ustami jej piersi, rozchylając jednocześnie ręką uda. Anna z westchnieniem opadła na poduszki i przymknęła oczy. Czuła jak przyjaciółka zagłębia swoją dłoń w skręcone włosy poniżej pępka. Język Marty znowu zagłębił się w ustach leżącej bez ruchu Anny, co było jakby zapowiedzią jego późniejszych szaleństw przy jej ?szparce". A tam już wprawne palce Marty [ ostatnio dużo ćwiczyła w samotności ! ], przygotowywały odpowiedni grunt. Kiedy wyczuła narastającą wilgoć, a oddech Anny stał się ciężki i dyszący, Marta zsunęła się pomiędzy uda przyjaciółki i pośród gęstwiny czarnych włosów ...
... dojrzała cel dla swoich warg i języka. Przykucnęła przy łóżku i najpierw powoli, a potem coraz to szybciej zaczęła na przemian ssać i lizać ?słodki guziczek" Anny. Jej palce przy tym penetrowały w tym samym rytmie ? czekającą już wilgotną, pulsującą, różową muszelkę - a kiedy jej przyjaciółka zaczęła jęczeć, Marta zwolniła ruchy języka, ale jednocześnie zaczęła pośpiesznie drażnić swoją łechtaczkę. Z wprawą przyśpieszała lub spowolniała rytm, aż obie jednocześnie poczuły, że TO nadchodzi. Położyła się wtedy przy Annie, która szybko wsunęła swoją rękę pomiędzy jej nogi. Pobudzały się teraz wzajemnie w równym rytmie patrząc sobie w ? coraz bardziej zamglone - oczy. Splotły się kolanami a ich biodra wykonywały coraz bardziej spazmatyczne ruchy. W końcu o ściany sypialni uderzył jeden długi, wspólny krzyk - ROZKOSZY ! Przez chwilę słychać było jeszcze dwa zdyszane oddechy, a potem - już tylko ciszę. Po chwili Anna pogładziła Martę po twarzy i powiedziała: - ?Witaj w klubie. Zaczęłaś właśnie uprawiać seks z drugą połową ludzkości i masz teraz dużo do nadrobienia. Ale widzę że Artur dokonał dobrego wyboru. Masz dziewczyno prawdziwy talent i wiesz po co natura dała kobiecie tak giętki język. W naszej sex-grupie będziesz po prostu rozrywana." Anna wstała i poszła do łazienki. Wychodząc stamtąd powiedziała, że zaparzy świeżą kawę i skierowała się ? wciąż naga ? do kuchni. Marta obserwowała ją, leżąc jeszcze na łóżku i wciąż bezwiednie podziwiając jej urodę i taneczny ...