-
Urojona zdrada żony
Data: 20.06.2024, Autor: NylonMilf, Źródło: Lol24
... nic nowego. Ewa ani nie ubierała się inaczej, ani nie spędzała czasu na telefonie więcej niż zwykle. Moje emocje zaczęły się uspokajać. Następny trening wypadał w czwartek. Ewa jak gdyby nigdy nic zaczęła się przygotowywać do wyjścia ale tym razem ja postanowiłem lepiej się przyjrzeć jej przygotowaniom. Sprawdziłem na grupie wpisy i tym razem trening miał się odbyć normalnie. Uff pomyślałem. Przyjrzałem się w co była ubrana Ewa. Po pracy widziałem ją przy przebieraniu się. Miała normalny biały stanik i jakieś beżowe majtki. Klasyka nie do pary czyli standard u mojej żony. Nic specjalnego. Przed wyjściem Ewa poszła do szuflady z bielizną i powiedziała że idzie się przebrać na trening. Widziałem jak niosła w ręku sportowy biustonosz i majtki. Jest ok pomyślałem ale obserwowałem dalej. Przebrana i ubrana w bluzę i legginsy podeszła do torby żeby schować wodę rozchyliła ją i wtedy dostrzegłem kawałek czerwonego, połyskującego materiału i kawałek czarnego obcasa! Poczułem jak krew napływa mi do mózgu i robi mi się ciepło. Moje przypuszczenia jednak miały rację bytu. Od razu w myślach sobie pomyślałem: Ładnie, będzie się stroić dla jakiegoś półmózga. Dla mnie nigdy tego nie robiła. Moja samoocena legła totalnie w gruzach. Czułem się okropnie. Moje życie rozsypało się na kawałki. Ewa tylko rzuciła na razie i cześć dzieciaki, wzięła torbę i wyszła. Trzeba działać pomyślałem. Przyszykowałem dzieciakom kolację, ogarnąłem bałagan, poprosiłem dzieci żeby zostały na godzinkę same. ...
... Zamówiłem taksówkę i podałem adres centrum handlowego. Po 10min byłem na miejscu. Ostrożnie, tak aby mnie nie było widać, podszedłem pod jeden ze świetlików garażu podziemnego. Widać było przez niego ćwiczącą grupę. Zauważyłem też moją Ewę. Kurde naprawdę jej świetnie szło. Triki które robiła naprawę robiły wrażenie. Zauważyłem też tą Monikę. Przez dłuższy czas nie widziałem tego Adama ale i jego w końcu dostrzegłem. Szczerze to szło mu słabo. Co chwilę zaliczał upadki i był taki sztywny. Nie miał gibkości jak inni. Wdać było jego zdenerwowanie. Trzymał się raczej z daleka od innych i nie był częścią śmiejącej się grupy. Coś było nie tak. Teraz to już wogóle nie rozumiałem. Koleś nie dosyć że odraża wyglądem to jeszcze jest niesamowitą łamagą. I takie coś było w stanie poderwać moją żonę? Jak? Już nic nie rozumiałem. Zajęcia trwały jeszcze 10min. Po zakończeniu wszyscy zaczęli się zbierać. Ten Adam zrobił to najszybciej, Nie przebierał się tylko wrzucił rolki do bagażnika, trzasnął drzwiami i odjechał szybko. Nic już nie rozumiałem. Przecież oni mają romans! Co jest grane? Widziałem że moja żona podeszła do auta razem z tą Moniką. Wyglądały naprawdę na skumplowane. Gadały, śmiały się, dotykały po ramieniu i pomagały nawzajem z rolkami. Nagle doznałem olśnienia! No tak, jest zdrada ale nie z tym gościem tylko z Moniką. Kogo komplementowała najbardziej Ewa na czacie i w rozmowach ze mną? Jasne że ją! Z kim niby jeździła na dodatkowe treningi? Oczywiście że z nią. O kim ...