1. Spalam się (wersja końcowa)


    Data: 28.11.2025, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... przed siebie, czekałam, aż zniknie za zakrętem, po czym weszłam do klatki schodowej.
    
    Pół godziny później spałam jak zabita, spacer i drinki skutecznie mnie uśpiły.
    
    Śnił mi się Michał. Całował mnie i uśmiechał się do mnie.
    
    M.
    
    Grudniowy poniedziałek obudził mnie słońcem i mroźną pogodą. Piątkowa plucha ustąpiła temperaturze poniżej zera, a chodniki pokrył szron. Śniegu było jak na lekarstwo, ale co to ma za znaczenie? Mnie interesowało jedno – szkoła, a w zasadzie pewna osoba, z którą udało mi się spędzić udany w mojej opinii piątkowy wieczór.
    
    Oczywiście próbowała być zimna, odpychać mnie oschłym tonem, dawać do zrozumienia, że nic z tego. To jednak nie miało dla mnie znaczenia, zdaję sobie sprawę, że cokolwiek więcej z nią, niż taniec to moje marzenia i to się nigdy nie wydarzy, ale po zadaniu sobie pytania, czy było warto, odpowiedź mogła być tylko jedna.
    
    Oddałbym dużo, żeby powtórzyć piątek. I tak, zdecydowanie było warto.
    
    Do szkoły dotarłem sam, ale cała ekipa siedziała już w szatni.
    
    – O, jest nasz amant. – Grucha wstał i przybił mi piątkę, przywitałem się z resztą chłopaków. – Siema, lowelasie.
    
    – Lowelasie? – Uniosłem brwi.
    
    – No stary. – Uśmiechnął się szeroko. – Może niewiele osób zwróciło uwagę, ale my tak. Nieźle wywijałeś z naszą rudą seksbombą.
    
    – Odpierdol się, Grucha. – Rzuciłem w niego butem na WF. – Potańczyć już nie można?
    
    – Agnieszka czekała cały wieczór, aż do niej podejdziesz. I biedna się nie doczekała.
    
    – I? Mam się ...
    ... pokajać z tego powodu?
    
    – No nie, ale nikt poza tobą nie tańczył z nauczycielką.
    
    – Ja jebię. – Westchnąłem ciężko. – Tak, robię do niej oczy, miny, zagaduję. Tak, podoba mi się. Nie, nie mam u niej żadnych szans, bo kogoś ma. – Skłamałem, tak naprawdę nie wiedziałem, czy kogoś ma, ale obrączki nie nosiła. – Poza tym, naprawdę jesteście tak naiwni, żeby uwierzyć, że ja i ona? Coś takiego zdarza się w książkach i głupich filmach, a nie w rzeczywistości. Mam siedemnaście lat, a ona ile? Trzydzieści? Może więcej?
    
    Czy tak wtedy myślałem? Oczywiście, w najśmielszych snach nie łudziłem się, że cokolwiek może z tego być. Pewnie większość z was jest już po maturze lub szkole średniej. I pewnie mieliście w szkole nauczycielki lub nauczycieli, do których uczniowie i uczennice wzdychali.
    
    I co, wyszło coś z tego więcej?
    
    Nie musicie odpowiadać, wiem, że nie.
    
    A fakt, że trzepałem się do wyobrażenia o niej i podobała mi się tak bardzo, że nieraz kutas stawał mi na lekcji, to inna sprawa – wiek młodzieńczy, skoki testosteronu, inicjacja seksualna, to wszystko miało wpływ na mnie, moją psychikę i seksualność. Oczywiście byłem w niej zakochany po same czubki włosów i gdyby zrobiła jeden ruch palcem, to pewnie poszedłbym za nią w ciemno, ale nie liczyłem na to i znałem swoje miejsce.
    
    Chłopaki słuchając mnie, pokiwali w zrozumieniu głowami.
    
    – Niemiec, ty jednak masz łeb na karku, z ciebie polityk będzie albo jakiś działacz, może do samorządu pójdziesz. Albo do SLD. – Myślałem, ...
«12...232425...100»