1. Spalam się (wersja końcowa)


    Data: 28.11.2025, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... zacieraniem śladów.
    
    M.
    
    Beatka bez słowa w zsunęła się zwinnie z biurka, popchnęła mnie lekko z powrotem na krzesło. Klapnąłem zdziwiony, zasłoniła mi usta palcem, nakazując ciszę, po czym otworzyła szufladę, wyjęła kluczyk, przekręciła go w zamku drzwi na zaplecze (zajęcia z angielskiego z powodu remontu części klas odbywały się w sali chemicznej) i kiwnęła głową, bez słowa nakazując mi wejście do środka. Ciśnienie rozsadzało mi czaszkę, spodnie i całe ciało pulsowało jak szalone. Miałem poczucie, jakbym dążył do implozji, a całe moje wnętrze zawierało płynną lawę, zmieszaną z metanem, która jebnie za chwilę z wielkim hukiem.
    
    Zamknęła drzwi od wewnątrz na klucz, odwróciła się do mnie, jej wzrok prześlizgnął się od stóp do mojej głowy, zatrzymując się na dłużej na kroczu. Niespodziewanie szybko podeszła, chwyciła za spodnie, rozpięła rozporek i razem z bokserkami ściągnęła je jednym ruchem na ziemię. Spod t–shirta wynurzyła się napięta jak struna fortepianowa, różowa główka kutasa. Mój oddech przyspieszył, kiedy zdałem sobie sprawę, co zamierza zrobić. Miałem tylko cichą nadzieję, że nie spuszczę się po dwóch ruchach, a w myślach, żeby temu zapobiec, przywoływałem najstraszniejsze obrazy, jakich udało mi się doświadczyć, oglądane gdzieś w telewizji zdjęcia z obozów koncentracyjnych, wyobrażenie śmierci starych, okropny wypadek samochodowy, którego byłem świadkiem w wieku dziesięciu lat czy inne, równie przerażające wizje.
    
    – Rozluźnij się, Michałku. Nie gryzę – ...
    ... szepnęła, a ze mnie momentalnie zeszło całe napięcie. Stanęła obok, przesunęła dłonią po kości łonowej, jądrach, a następnie złapała za penis i przygryzając lekko dolną wargę, rozpoczęła powolne poruszanie w przód i w tył, szepcząc „o, tak”. Sperma w tempie wody, wystrzeliwującej pod ciśnieniem ze spłuczki w kiblu, przemieściła się wzdłuż penisa. Wiedziałem, że długo nie wytrzymam, a ona czując, że zaraz skończę i być może będę chciał to oznajmić, zakryła mi drugą dłonią usta. Miałem w odległości kilkudziesięciu centymetrów od twarzy przed sobą oczy kobiety, która podniecała mnie jak nikt inny na świecie i w której byłem zakochany na zabój, a jej dłoń masturbowała mnie coraz szybciej. Kiedy uświadomiłem sobie ten fakt, jęknąłem, orgazm przyszedł błyskawicznie, a sperma wystrzeliła daleko na podłogę, ochlapując przy okazji nogę od regału, stojącego dobre półtora metra od nas oraz obficie zalewając jej dłoń. Beatka poruszała jeszcze chwilę ręką, po czym zabrała ją i patrząc mi prosto w oczy, uśmiechnęła się pod nosem.
    
    – Grzeczny chłopiec – wyszeptała, dając mi delikatnego buziaka. – A teraz posprzątaj po sobie ten bałagan, dobrze? – Zerknęła za siebie na białawe plamy na szkolnym linoleum.
    
    Pokiwałem grzecznie, nic nie mówiąc. W głowie miałem taki mętlik, że zapomniałem adresu domowego.
    
    – Jesteś na tyle inteligentny, żebym nie musiała ci mówić, że to zostaje tylko między nami, prawda? – Spojrzała na mnie pytająco, myjąc rękę z nasienia w zlewie.
    
    Jak mógłbym się wygadać? ...
«12...313233...100»