1. Spalam się (wersja końcowa)


    Data: 28.11.2025, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... sprawdzania klasówek klas trzecich, pomyliłam się kilkukrotnie, denerwując się coraz bardziej.
    
    – Koniec tego. – Wstałam, umyłam dłonie, rozebrałam się do naga, zdejmując z siebie wszystko, położyłam się na kanapie z zamkniętymi oczami i szeroko rozłożonymi udami i pomyślałam o nim.
    
    Po czym wsunęłam palec do wnętrza.
    
    Minutę później krzyczałam z rozkoszy w obezwładniającym orgazmie, wyobrażając sobie, że nachylony nade mną pieprzy mnie mocno i szybko w pozycji misjonarskiej.
    
    – Och, ale mi to było potrzebne – szepnęłam i otworzyłam powoli oczy. Wciąż jednak byłam niezaspokojona, stąd kilka minut później ponownie wsunęłam palec do cipki, pieszcząc jednocześnie guziczek. Orgazm przyszedł tak szybko, że aż mnie zaskoczył, zachłysnęłam się powietrzem, jęknęłam i szczytowałam, popiskując z zamkniętymi ustami. Przed oczami cały czas miałam jego uśmiech, a wspomnienie, jak spuszczał się gwałtownie i mocno pod wpływem moich pieszczot, dało mi jeszcze więcej rozkoszy.
    
    – Beata, musisz coś z tym zrobić – powiedziałam do siebie głośno pół godziny później, pijąc herbatę i odpoczywając przed telewizorem. Dawno nie czułam się tak zaspokojona, zrelaksowana i wyciszona. Uda wciąż lekko drżały po przebytych szczytach, a we wnętrzu czułam ciepło i delikatne pulsowanie.
    
    Zrobić, tylko co?
    
    M.
    
    Do domu wróciłem radosnym krokiem, czując się lekki, jakbym dostał skrzydeł. Rodzicom przekazałem dobre wieści, ojciec przybił mi piątkę, a mama ucałowała. Oceny były co prawda nieco ...
    ... niższe, niż rok temu, ale źle to również nie wyglądało, więc nie za bardzo mieli czego się doczepić. Zresztą, nie byli tacy, żeby się dopieprzać. Kochałem ich między innymi za to.
    
    Zamknąłem się w pokoju, włączyłem muzykę, usiadłem, patrząc się w okno i obserwując padający z nieba śnieg. Zakochany do nieprzytomności, gotowy przenieść dla niej góry, nie liczyłem na nic więcej. Byłem zachwycony tym, co wydarzyło się dzisiaj, ale pomny faktu, że stwierdziła wprost, „kontynuacji nie będzie”.
    
    Zaakceptowałem ten fakt, choć wziąć miałem cichą nadzieję, gdzieś z tyłu głowy, że zmieni zdanie.
    
    Tamten dzień zmienił moje życie na zawsze, a konsekwencje tej zmiany odczuwam do dziś.
    
    Po powrocie z ferii zimowych zastała mnie niemiła niespodzianka. Otóż mój obiekt westchnień, moja muza, rudowłosa piękność, wypełniająca me zmysły, wylądowała na zwolnieniu, a na zastępstwo przyszedł Sandał, czyli Podlaszczak. Gościu, który prowadził angielski w klasach trzy i cztery, naszą klasę miał w zeszłym roku, kompletnie sobie nie poradził. Waliło mu z japy i nosił wąsy niczym typowy Janusz z obecnych czasów. Dopytywałem usilnie Zalewskiej, co stało się z profesor Smolińską, ale ta zbyła mnie krótkim komentarzem, że to nie moja sprawa, profesor jest chora, a kiedy wróci – nie wiadomo. Wiadomości, które trafiły mnie niczym grom z jasnego nieba, były dla mnie jak oznajmienie śmierci najbliższej osoby. Nie potrafiłem się odnaleźć, w szkole byłem nieobecny, Mały i reszta ekipy w końcu stwierdzili, że ...
«12...333435...100»