1. Im dziksza klacz, tym ostrzejsza jazda


    Data: 08.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    Krzysztof Robak mknął pogrążoną w ciemności drogą dokładnie tak, jak pędził przez życie – szybko i bez kontroli. Jego czarne BMW wpadało w mrok przyszłości kierowane wyłącznie odblaskowymi znacznikami. Była ciepła, letnia noc. Wokół rozległe lasy. Wewnątrz auta ryk silnika ginął pod płynącym z radia seksownym głosem Jamesa Hetfielda, który tłumaczył co znaczy być kochankiem.
    
    Kierowca zerknął ukradkiem na szczupłą kobietę o ciemnych, lśniących włosach. Siedziała obok pogrążona w świecie piosenki, w rytm której poruszała malinowymi ustami. Miała makijaż dość silny by ukryć garstkę piegów na bladej cerze i dalece niewystarczający do zmiękczenia ostrych rysów. Czające się pod gęstymi rzęsami oczy odbierały pewność siebie każdemu, kto w nie spojrzał.
    
    – To take off your dress! – Małgorzata krzyknęła razem z wokalistą.
    
    Nie byli już byle kochankami, lecz parą w poważnym związku, z którego wciąż buchał ogień namiętności. Poznali się wiele lat temu. On dopiero co wyszedł z więzienia, a ona chodziła jeszcze do prywatnego liceum. Połączył ich wspólny wróg w postaci Łukasza Białego. Ten najlepszy w mieście, emerytowany już prawnik i szara eminencja miasta w jednym, swego czasu nie uchronił Krzysztofa przed odsiadką, za co skazaniec nawet po czasie żywił do niego urazę. Małgorzata z kolei nienawidziła go za to, że był jej ojcem.
    
    Tak silnego, nietykalnego wręcz człowieka, mogli zranić wyłącznie wzajemną miłością.
    
    Ileż razy wówczas słyszał, że ich zbudowany na negatywnych ...
    ... emocjach związek musi skończyć się tragedią! Ileż było mądrali, którzy z zazdrości radzili mu porzucenie młodej dziedziczki. Że niby dla jego dobra! Ale nic bardziej mylnego. Coś, co początkowo miało być tylko żartem, przerodziło się w poważną relację. Małgorzata czuła przy nim wolność, jakiej nie zaznała nigdy wcześniej, a on, wbrew podpowiadaczom arystokratki, widział w niej więcej niż tylko kolejną dupę. Po zaledwie paru miesiącach była mu sercem, mózgiem i – mimowolnie uniósł kąciki ust – najlepszą ze wszystkich dup.
    
    Utwór zaczął się od początku. Małgorzata ściszyła radio, zanim głos zdążył ich ostrzec przed czającym się za drzwiami złem.
    
    – Z czego się tak cieszysz? – zapytała.
    
    – Nie wiem. Chyba po prostu jestem szczęśliwy.
    
    Krzysztof wrócił do handlowania narkotykami od razu po wyjściu na wolność. Zaczynając od zera, nawet nie myślał o odzyskaniu dawnej i tak nieszczególnie wysokiej pozycji, jednak odkąd poznał Małgorzatę, wszystko stało się proste. Dopiero po czasie dowiedział się o sprytnym fortelu ukochanej, która tak zręcznie pociągnęła za odpowiednie sznurki, że nawet ludzie Neona, największego mafijnego bossa w kraju i zarazem kluczowego klienta kancelarii Biały&Engelmann, pozwolili mu koegzystować na paru ulicach. Jego status poprawiał się z roku na rok, a powód nagłego wzrostu popularności był znacznie prostszy od skomplikowanych układów.
    
    Kryminaliści zwyczajnie się go bali.
    
    Krzysztof, ze względu na swoje dawne modus operandi, nazywany Mechanikiem, ...
«1234...15»