1. Wybór cz. II


    Data: 25.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... zwracając uwagi na dwóch leżących mężczyzn.
    
    Zwolniliśmy kroku dopiero jakieś pół kilometra dalej. Bolały mnie stopy, byłam zmęczona i cały czas przestraszona.
    
    - Tu już będzie bezpieczniej - powiedział Marcin i spojrzał na mnie.
    
    Szliśmy teraz wolnym krokiem. Nie wiedziałam co mam powiedzieć, więc tylko cicho wyszeptałam:
    
    - Dziękuję.
    
    Nie odpowiedział, tylko skinął głową.
    
    Byłam już bezpieczna, ale moje ciało wciąż drżało. Adrenalina powoli ustępowała, ale w moim umyśle kotłowały się emocje: ulga, wściekłość, niedowierzanie. Jak blisko było do tragedii? Co by się stało, gdyby nie Marcin? Poczucie bezpieczeństwa może być takie kruche. Świat, który wydawał się normalny, stał się nagle miejscem pełnym zagrożeń. Wiedziałam, że to doświadczenie zmieni mnie na zawsze. Będę inaczej patrzyła na ludzi, na bezpieczeństwo, na życie.
    
    - Jak masz na imię? - zapytał Marcin wyrywając mnie z myśli.
    
    - Karolina.
    
    - Ładne imię - stwierdził. - Moje już znasz.
    
    - Tak - powiedziałam i odwróciłam się za siebie.
    
    - Nie martw się, na pewno za nami nie pójdą.
    
    - Chyba masz rację.
    
    Przeszliśmy w ciszy kolejne kilkadziesiąt metrów.
    
    - Powinnaś to zgłosić na policję - powiedział Marcin, przerywając ciszę.
    
    - Nie trzeba - szybko odparłam.
    
    - Na pewno?
    
    - Tak. Nie mam ochoty odpowiadać na głupie pytania policjantów.
    
    - Rzeczywiście, może tak będzie lepiej.
    
    Po kilkunastu kolejnych sekundach, podniosłam głowę, spojrzałam mu w oczy i zapytałam:
    
    - Skąd w ogóle się ...
    ... tutaj wziąłeś? Czemu nie zostałeś na kampusie?
    
    - Znudziła mnie ta impreza.
    
    - I wracałeś akurat tą samą drogą co ja?
    
    Uciekł spojrzeniem i odpowiedział dopiero po chwili:
    
    - Zapytałem twojej koleżanki, w którą stronę poszłaś.
    
    - Po co?
    
    - Zaciekawiłaś mnie i chciałem cię poznać.
    
    - Zaciekawiłam cię? Interesują cię lesbijki?
    
    Uśmieszek pojawił się na jego twarzy.
    
    - Nie jesteś lesbijką - powiedział.
    
    - Skąd wiesz? Agata ci powiedziała?
    
    - Nie, zrozumiałem to zanim do ciebie podszedłem.
    
    Zaskoczył mnie. Myślałam, że nabrał się każdy, kto mnie nie znał. Jak to możliwe, że mnie przejrzał?
    
    - Niby jak?
    
    - Mam w bliskiej rodzinie lesbijkę, więc wiem jak takie kobiety się zachowują. Ty od razu do tego nie pasowałaś. Raz wzdrygnęłaś się, kiedy twoja koleżanka złapała cię za rękę. I widziałem, jak kilka razy obejrzałaś się za facetem.
    
    - Słaba ze mnie aktorka - zasłoniłam na chwile twarz dłonią. - Ale wychodzi na to, że dokładnie mnie obserwowałeś.
    
    Zawstydziłam go tym stwierdzeniem, zarumienił się i dopiero po chwili odpowiedział:
    
    - Zawsze zwracam uwagę na ładne kobiety.
    
    Schlebiał mi, ale było to przyjemne.
    
    Przyjrzałam mu się uważniej. Był raczej w typie Agaty, a nie moim. Jednak coś mnie w nim pociągało. Chyba to, że uratował moje zdrowie, a może nawet życie. Był przystojny, a jego silne ramiona dawały mi poczucie bezpieczeństwa.
    
    Zauważył, że mu się przyglądam i powiedział:
    
    - Na co dzień nie noszę okularów. Zakładam je tylko, gdy zgubię ...
«12...678...17»