1. Wybór cz. II


    Data: 25.01.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... spodziewałam się tego. Nie sądziłam, że ktoś może tak nagle wpaść w moje życie i wywrócić wszystko do góry nogami - w najlepszy możliwy sposób. Kilka wspólnych godzin, a ja już wiedziałam, że jest kimś wyjątkowym. Jego sposób patrzenia na świat, ten błysk w oku, kiedy opowiadał o rzeczach, które go pasjonują. Czułam, jak każde jego słowo wciągało mnie coraz bardziej. Jakbyśmy od zawsze mieli się spotkać, jakby nasze drogi miały się przeciąć właśnie wtedy. Zdawałam sobie sprawę, że czekałam na każdą kolejną wiadomość od niego, jakby to było coś najważniejszego. Zaczynałam patrzeć na codzienność inaczej - wszystko wydawało się ciekawsze, bardziej intensywne. To tylko zauroczenie. Może tak, nie chciałam się nad tym zastanawiać. Chciałam po prostu chłonąć te chwile, cieszyć się tym, że mogłam kogoś takiego poznać.
    
    A jeśli to coś więcej? Jeśli to był początek czegoś naprawdę pięknego? Tego nie wiedziałam. Ale jedno wiedziałam na pewno - chcę się przekonać.
    
    Wszystkie egzaminy zdałam w pierwszych terminach. Był to efekt ciągłego zakuwania. Agata miała więcej problemów, ale wiedziałam, że jej wystarczą tylko jedne poprawki. Sesja była już za mną, więc miałam więcej czasu na bliższe poznanie Marcina.
    
    Nawiązanie romansu to podróż pełna wzlotów i upadków. Motyle w brzuchu, niecierpliwe oczekiwanie na wiadomość, przyspieszone bicie serca przy każdym spotkaniu. Pojawiło się poczucie wyjątkowości. Nikt dotąd nie rozumiał mnie tak dobrze, rozmowy i spotkania trwały godzinami, a ...
    ... każde spojrzenie zdawało się skrywać głębsze znaczenie. Jednak pojawiał się także lęk przed konsekwencjami i niepewność. Czy to chwilowa przygoda, czy coś, co odmieni moje życie?
    
    Miesiąc po poznaniu Marcina obroniłam dyplom i uzyskałam stopnień magistra. Rodzice pękali z dumy i zachęcali mnie do pozostania na uczelni oraz rozpoczęcia pracy naukowej.
    
    Jednak nie zdecydowałam od razu, którą drogę wybrać. Pytałam o zdanie Marcina, ale on mówił, że to moje życie i powinnam podjąć decyzję sama, nie zważając na nalegania innych.
    
    Zakończenie moich studiów świętowałam w czwórkę z Marcinem, Agatą i jej nowym chłopakiem. Wybraliśmy mały pub, nie chciałam dużej imprezy i słuchania tego, jaka to jestem wspaniała i jak wszyscy na mnie liczyli. Szybka kolacja i trochę alkoholu pasowało do mnie o wiele bardziej.
    
    Kiedy zostaliśmy już sami, Marcin powiedział:
    
    - Chciałbym cię zabrać w jeszcze jedno miejsce.
    
    - Tylko jedno? - zapytałam z uśmiechem.
    
    - Jedno, ale wyjątkowe.
    
    - Więc ruszajmy.
    
    Wstałam od stolika i wygładziłam dłońmi sukienkę, która i tak była bardzo obcisła. Moje szczupłe nogi i tyłek wyglądały w niej wyśmienicie. Jedynie małe cycki wyglądały marnie, ale i tak przyciągały spojrzenie Marcina. Przeczesałam dłonią długie, rude, lśniące włosy i spojrzałam na niego pytająco.
    
    W końcu oderwał ode mnie wzrok i też wstał od stołu.
    
    Zabrał mnie w wyjątkowe miejsce, w którym jeszcze nigdy nie byłam. Na końcu miasta było wzgórze, z którego mogliśmy podziwiać nocną ...
«12...8910...17»