-
Zapobiegliwa zonka
Data: 01.02.2026, Kategorie: BDSM Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania
... mnie stronę lodówki, popędzając klapsem w pośladek. Sięgnęła do kieszeni szlafroka i zanim zdążyłem się spostrzec, przykuła kajdankami mój prawy nadgarstek do drzwiczek lodówki.Przekręciła kluczyk i rzuciła go na blat, poza zasięg mojej wolnej ręki. Kajdanki, które zabrała ze sobą zawczasu, miały co prawda różowy puszek, ale oprócz tego były w pełni funkcjonalnymi kajdankami, a nie żadną tam tandentą zabawką z sex-shopu. Szarpiąc, otworzyłem jedynie lodówkę. Laura z trzaskiem zamknęła drzwiczki z powrotem.– Obróć się tyłem i wypnij.Zaplanowała to sobie, może nawet celowo schowała mój pendrive z prezentacją. W takim przypadku nie mogłem zrobić innego, jak poddać się jej woli. Grzecznie wypiąłem pośladki. Słyszałem, jak wyjmuje pasek z moich spodni.Spuściłem głowę, patrząc na swojego sterczącego penisa. Nie śmiałem sięgać do niego wolną dłonią; Laura dostałaby szału, gdybym spróbował czegoś takiego bez jej pozwolenia.– Ukrywałeś przede mną swoje podniecenie – stwierdziła Laura cierpkim głosem, na razie paskiem lekko uderzając w swoją otwartą dłoń. – Wykręcałeś się, peszyłeś jak dziecko, gdy wspominałam Marlenę.– Zasługuję na karę – podsumowałem.Nie odpowiedziała. Po prostu trzasnęła pasem w moje pośladki. Sama kupiła mi go na urodziny, był twardy, wykonany z prawdziwej skóry. Kolejny trzask. Laura, choć drobna, potrafiła uderzać z niemałą siłą. Moje pośladki zapiekły boleśny. Robiła to z prawdziwą pasją, wkładając całe serce w dyscyplinowanie swojego męża. Jeszcze jeden ...
... trzask i z moich ust wydobył się żałosny jęk.– Boli, co? – zagadnęła i uderzyła znów, gdy otwarłem usta do odpowiedzi.– Aaa!– I ma boleć!Stałem potulnie, wpatrzony we własną erekcję, podczas gdy Laura tłukła mój tyłek. Będę miał problem z siadaniem przez najbliższe kilka, ale ona była moją panią, mogła robić, co chciała. Prezentacja w pracy, czy też praca w ogóle, schodziła na dalszy plan.Syknąłem, zaciskając zęby przy szczególnie silnym trafieniu.– Wystarczy! Błagam!– Błagaj sobie, ile wlezie.Kolejne uderzenia spadały na mój tyłek, do tego czasu już pewnie czerwony i opuchnięty. Laura lubiła mnie lać, słuchać mojego cierpienia. A ja nie pomogłem zmienić tego, jak mnie to podniecało; mój penis stał na baczność bez żadnej stymulacji.Wreszcie odpuściła. Odrzuciła pasek i podeszła do mnie. Sięgnęła od tyłu między nogi. Złapała za mosznę i ścisnęła z całej siły, wbijając w nią paznokcie i miażdżąc jądra.– Podoba ci się to, sukinsynu?!– Podoba, kochanie! – potwierdziłem skwapliwie, choć do oczu napływały mi łzy.Zajrzała mi przez ramię na członka w pełnym wzwodzie. Mruknęła z uznaniem, chyba dla własnego sadyzmu, i zachichotała, nie kryjąc rozbawienia.– No popatrz, naprawdę ci się podoba. Dobrze, odwróć się.Z tymi słowy puściła mnie i przeszła na drugą stronę kuchni. Ujrzałem, jak rozwiązuje szlafrok, pozwala mu opaść na kafelki. Posłała mi zalotny uśmiech.– To też ci się podoba, prawda? Bardziej niż ta wstrętna Marlena i jej ogromne cycki? – Przebiegła dłońmi po swoim drobnym biuście, ...