1. Zapobiegliwa zonka


    Data: 01.02.2026, Kategorie: BDSM Autor: Sophie Nylon, Źródło: SexOpowiadania

    ... złapała sutki między palce, naciągając je.– Tak, kochanie – przyznałem skwapliwie, ciesząc oczy jej negliżem.Laura wiła się poza zasięgiem moich rąk. Bawiła się sutkami, wypinała tyłek, wreszcie usiadła przede mną na krześle. Rozchyliła uda, ukazując wygolone łono, i zaczęła pieścić swoją różowiutką waginę palcami. Patrzyła mi przy tym w oczy.Tymczasem mój penis sterczał, na końcu zebrała się kropelka preejakulatu. Bolały pośladki i jądra, ale chciałem już tylko jednego. Tej drobnej, nagiej blondyneczki, której oddałem władzę nad swoim życiem. Patrzyłem, jak zabawia się ze sobą, i marzyłem, by móc ścisnąć jej kształty.– Ja...– Tak? – spytała, przerywając palcówkę.Stanęła przede mną. Ujęła moją lewą rękę i położyła sobie na piersi. Przymknąłem oczy, ciesząc się dotykiem jej krągłości, wyczuwając twardy, różowy sutek pod palcami.– Tak, mój ptysiu? Czego sobie życzysz? – spytała słodkim głosikiem.Owszem, była moją panią, musiała czasem ustawić do mnie pionu, ale nadal pozostawała moją żoną. Zapobiegliwą żoną, która nie zamierzała pozwolić, by chuć przeszkodziła mi w karierze.– Muszę pozbyć się tego napięcia.Nie męczyła mnie dłużej. I tak już czekało mnie spóźnienie. Objęła mnie i pocałowała soczyście, po swojemu wpychając mi język do ust. Dłonią chwyciłem za jej pośladek, ściskając go mocno. Zaraz też Laura wysunęła się z moich objęć, opadła na kolana.Mój członek znalazł się tuż przy jej drobnej twarzyczce. Zaczęła od jąder, unosząc najpierw penisa do góry i liżąc mosznę, ...
    ... jakby w przeprosinach za wcześniejsze traktowanie. Delikatnym, pieszczotliwym tylko ugryzieniem zaznaczyła jednak swój charakter.Westchnąłem z rozkoszą, gdy językiem przejechała od jąder aż po czubek penisa, zlizując z niego preejakulat. Obciągnęła skórkę i, patrząc mi w oczy, lizała żołądź. Dłonią masowała mosznę, już bez bólu. Nie śmiałem łapać za jej włosy. Bądź co bądź, to ona tu rządziła, choć klęczała naga z moim penisem w ustach.Objęła go wargmi, ssając namiętnie, pozwalając, by wchodził do jej ust. Nie spuszczała ze mnie oczu. Poruszała rytmicznie głową. Pokazywała mi, dlaczego warto się dla niej starać, znosić jej humorki, bicie i poniżanie. Na godnych takiej pani czekała nagroda.Potrafiła włożyć go całego do ust, wargami niemal dotykając moszny, mając czubek penisa gdzieś głęboko w gardle. Nie puszczała, nawet gdy zaczynała się dławić i wybałuszała oczy. Wypuściła go w ostatnim momencie. Głośno wciągnęła powietrze i oblizała wargi.I zaraz wróciła do ssania. Coraz szybciej i szybciej. Rękoma ucapiła moje obolałe pośladki, drapała je paznokciami. Ból nie miał teraz znaczenia. Wpychała go sobie głęboko, jakby nie potrzebowała powietrza.W końcu przyszedł koniec, prędzej, niżbym chciał. Z cichym jękiem skończyłem w jej ustach, część nasienia wylała się na twarz, gdy go wyjęła, i ściekała po jej policzkach oraz brodzie. Laura wstała. Ani nie połknęła, ani nie wypluła spermy.Po kącikach zamkniętych ust pełgał złośliwy uśmiech. Ze mnie schodziło już podniecenie, ale ją to mało ...