1. Rocznica - Deser


    Data: 17.02.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... drgnął na pobliskich drzewach i krzakach, a ciszę mącił tylko cichutki szum jeziora. Uśmiechnęłam się i wzięłam głęboki oddech. Zachwycona miejscem, chwilą i stojącą przede mną nagą dziewczyną, uklęknęłam. Z każdą chwilą wyglądała na coraz bardziej oszołomioną. Trzymałam ją za drżącą dłoń. Patrzyłam z dołu, podziwiając nie tylko jej piękne, nagie ciało, ale i jej mądrość, ciepło i osobowość. Nie mogłam uwierzyć, że ta idealna istota darzyła mnie tak wielkim uczuciem. Obserwowałam świat jak w zwolnionym tempie. Oczy mojej dziewczyny rozszerzały się ze zdziwienia, zdumienia, niedowierzania. Zdawała się nie do końca rozumieć, co właśnie się dzieje, ale w kącikach jej oczu pojawiły się łzy, a usta drżały od rosnącego napięcia.
    
    - Aniu, miłości moja, szczęście moje, życie moje, najpiękniejsza i najcudowniejsza dziewczyno, jaką znam... Czy uczynisz mi ten zaszczyt i... wyjdziesz za mnie?
    
    EPILOG
    
    Jak możecie się domyślić, Ania powiedziała „TAK”. Jej zgodę świętowałyśmy do białego rana w najmilszy możliwy sposób. To sprawiło, że z domu wujka wyjechałyśmy nieco później, niż planowałyśmy, ale wszystko zostawiłyśmy w jak najlepszym porządku. Obie chciałyśmy jeszcze mieć możliwość wrócić w to niezwykłe i tak ważne dla nas miejsce.
    
    Droga do domu minęła szybko. Może nawet zbyt szybko. Zabawy w jej ...
    ... trakcie bardzo umilały nam wspólny czas nie tylko podczas jazdy, ale i na postojach. Kilka razy ktoś pewnie zauważył to i owo, ale zupełnie nam to nie przeszkadzało. Liczyło się dla nas tylko to, że byłyśmy razem i cudownie czułyśmy się i bawiłyśmy w swoim towarzystwie.
    
    Rodzice Ani przyjęli wiadomość o naszych zaręczynach z wielkim entuzjazmem, podobnie jak moi. Nie inaczej było też z naszymi znajomymi. Wszystkie dziewczyny bardzo się ucieszyły na wieść o tak wielkich planach, jakie miałyśmy z Anią względem siebie. Do dzisiaj często spotykamy się w naszym gronie, do którego z wielką radością na stałe dołączyła Paulina.
    
    Od tych wydarzeń minął już prawie rok. Dla jednych to tylko rok, dla innych – aż rok. Dla nas był to czas pełen pięknych i wzruszających chwil, spędzanych wspólnie nie tylko na miłosnych uniesieniach, ale i zwykłych, codziennych sprawach. Niejednokrotnie było odrobinę trudniej, ale zawsze dawałyśmy radę i wychodziłyśmy z każdej sytuacji silniejsze i bliższe sobie.
    
    Nie mamy jeszcze zaplanowanej daty ślubu, bo chcemy, żeby Ania najpierw skończyła studia. Z niczym staramy się nie spieszyć, ale i niczego sobie nie żałujemy. Zwłaszcza czułości i przyjemności. Każdego dnia powoli kreujemy własną przyszłość i robimy wszystko, żeby nasze życie było coraz piękniejsze i pełne miłości. 
«1...3456»