1. Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa


    Data: 20.02.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... optymizmem, po czym szybko doszły do nowego konsensusu: może rzeczywiście Ulka nie loguje się na bloga codziennie, może jest cała i zdrowa, ale niebezpieczeństwo wciąż czyhało za rogiem, dlatego dla własnego dobra powinna chłopakom zadośćuczynić, najlepiej zdradzając im własny sekret.
    
    Julka, którą w związku z kradzieżą gnębiły tak silne wyrzuty sumienia, że odpuściła nawet comiesięczną spowiedź u księdza Arka, wierciła się niespokojnie. Debata trwała. Oto ktoś zaproponował, żeby podała chłopakom adres bloga. Inna osoba sugerowała zdradzenie im, czy już się całowała lub uprawiała seks. Ależ wywołałoby to w nich emocje! Od samego wyobrażania sobie ich min twarz blogerki przybrała barwę pomidorka dojrzewającego na słońcu. I to jeszcze przed dotarciem do komentarza Analii69, który zebrał niebotyczną wręcz ilość lajków:
    
    „Może i my chcemy wiedzieć, co myślą chłopacy, ale oni wolą nas oglądać. Ulka powinna zdradzić im tajemnice swojego ciała”.
    
    – Po moim trupie! – szepnęła do siebie Julka.
    
    Stanięcie przed chłopakami bez ubrań rzecz jasna ani na moment nie wchodziło w grę. Wszystko zmieniła propozycja zrobienia nagiego zdjęcia, po której Julka pierwszy raz dopuściła do siebie myśli o zrobieniu tego. To naprawdę miało sens! Jeśli Bractwo zorientuje się w kradzieży, łatwo powiąże Julkę z nadesłanym zdjęciem i uzna je za uczciwą zapłatę. Gdyby nawet kradzież uszła jej płazem, oddaniem fotografii odpokutuje swoje ciężkie winy. W obu przypadkach wygrywała. Mimo to decyzja nie ...
    ... należał do łatwych. Przytłoczona ciężarem sprawy Julka postanowiła zrobić przerwę, podczas której utworzyła krótki wpis z podziękowaniami za wsparcie i zaprzeczyła, jakoby znajdowała się w niebezpieczeństwie. Zdradziła też, że między lekcjami nieświadomy posiadanej przez nią wiedzy Filip umawiał się z chłopakami na kolejne spotkanie Bractwa, o czym niebawem zamierzała napisać więcej.
    
    Następnie wysłała pierwszą wiadomość prywatną do Analii69. Potem kolejną i kolejną.
    
    Po dwóch dniach intensywnej korespondencji miała nową przyjaciółkę. Bratnią duszę, tak samo jak ona poszukującą osób, przed którymi mogłaby się bezpiecznie otworzyć. Jakże wstyd było Julce za spowodowaną nickiem wcześniejszą niechęć do Analii69, gdy ta opowiedziała swoją historię. Okazała się wychowaną w duchu chrześcijaństwa uczennicą liceum, naprawdę nazywała się Analia, co symbolizuje mądrość, a „69” oznaczało liczbę szwów założonych po wypadku samochodowym. Julka sprawdziła to. Rzeczywiście istniało takie imię, a w Polsce nosiły je zaledwie czterdzieści cztery kobiety. Co prawda nie znalazła pasującej do opisu dziewczyny na Facebooku, ale blisko połowa osób o tym imieniu w ogóle nie istniała w sieci. Julka sama chciałaby ograniczyć korzystanie z mediów społecznościowych, dlatego tylko wzmogło to jej szacunek do internetowej koleżanki.
    
    O tym, jak i wielu innych rzeczach, mogłyby rozmawiać bez końca. O modzie, relacjach z chłopakami, kwestiach wiary i rzecz jasna bieżących problemach Ulki. Zdaniem Analii ...
«12...567...10»