1. Wszystkie tajemnice anonimowego nudesa


    Data: 20.02.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... sprawę należało rozwiązać nudesem, zaś Julka trzymała się nadziei, że być może istnieje inny sposób. W chwilach zagubienia pomocy zwykła szukać w swoim ulubionym Starym Testamencie. Ileż razy przerzucała się w gronie Apostołek biblijnymi frazami, żeby rozstrzygnąć spory moralne! Oj tak, Julka była w tej grze bezkonkurencyjna i ochoczo rzuciła wyzwanie Analii. To był błąd.
    
    Analia, znaczy mądra.
    
    Julka z kretesem poległa w szermierce na cytaty z Pisma. Ilekroć znajdowała argument za biernością i przeczekaniem burzy, zostawała kontrowana jednoznacznymi interpretacjami innych fragmentów. Porażkę przyjęła z honorem. Dzięki niej zrozumiała, że w myśl idei „oko za oko” powinna złożyć w ofierze swoje ciało na ołtarzu chłopięcych umysłów, by te w swej ciekawości nie zbłądziły ku pornografii i pokazać im jak naprawdę wygląda kobieta. W ten sposób nie tylko zmaże swój grzech, lecz także wykorzysta szansę na zrobienie czegoś dobrego.
    
    Podczas spaceru po Parku Brzozowym zaczęła obmyślać plan. Zdjęcie musiało być wykonane w pomieszczeniu rozpoznawalnym, a jednocześnie zapewniającym anonimowość. Najpierw przyszła jej do głowy szkolna toaleta, ale ta była zdecydowanie za mała. Z tego samego powodu odrzuciła przebieralnię na basenie. W końcu przypomniała sobie o obszernych przymierzalniach w Ciuszku. Oczywiście wiązało się to z pewnymi komplikacjami. Własne ubrania postanowiła zakryć innymi, wziętymi ze sklepowych wieszaków, a telefon umieścić wysoko poza kadrem. Tylko co zrobić z ...
    ... charakterystycznym znamieniem na obojczyku?!
    
    Skontaktowała się z Analią69. Wytłumaczyła, że Bractwo bez problemu rozpozna ją po znamieniu, a wówczas wszyscy wezmą ją za ladacznicę. Kiedy cały plan zawisł na włosku, internetowa przyjaciółka zaproponowała retusz w photoshopie, który dodatkowo zdejmie z niej wszystkie podejrzenia. Nie było już odwrotu.
    
    Nazajutrz Julka udała się do Ciuszka. Owładnięta stresem, ledwo łapała oddech przez typowy dla sklepów odzieżowych zapach. Na miękkich nogach obeszła kilka stanowisk, wzięła ubrania, jakich nigdy nie chciałaby mieć, a następnie udała się z nimi do przymierzalni. Tam zrzuciła z siebie wszystko. Spojrzała we własne odbicie, nie mogąc uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Co, jeśli ktoś ujrzy bose stopy w centymetrowej luce między podłożem a kotarą lub przez pomyłkę wejdzie do kabiny? Wszystkie próby pozbycia się katastroficznych myśli spełzały na niczym, a poczucie bezradności dodatkowo potęgował nieprzyjemny powiew na zroszonej potem skórze. Głośno przełknęła ślinę. Musiała wziąć się w garść! Nauczona doświadczeniem, spięła włosy w kok. W pośpiechu uniosła komórkę na wysokości głowy i już miała pstryknąć fotkę, gdy nagle w ekranie telefonu błysnął jej naszyjnik z krzyżykiem. Czym prędzej go zdjęła. To wszystko trwało zdecydowanie za długo! Była pewna, że jeszcze chwila, a jej serce niechybnie wyskoczy z piersi. Resztkami sił zebrała w sobie odwagę, by raz jeszcze wyprostować się nie tylko przed lustrem, ale i Filipem, Marcinem, ...
«12...678...»