1. Na pokuszenie: Matka


    Data: 01.03.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... jego oddech stał się płytszy, urywany. Mimo woli zerknęłam w jego stronę. Na jasnych spodenkach rysowało się wyraźne wybrzuszenie.
    
    Odstawił pustą lampkę, zaczął się podnosić.
    
    — Ja... może pójdę po coś do jedzenia — wymamrotał.
    
    — Zostań — moja dłoń sama spoczęła na jego kolanie. Czy mój głos zawsze brzmiał tak... ochryple?
    
    Nie cofnęłam ręki. Czułam pod palcami ciepło jego skóry przez cienki materiał. Sekundy przeciągały się w nieskończoność, a ja wciąż trzymałam dłoń na jego nodze. Dłużej niż powinna matka. O wiele dłużej.
    
    Para na ekranie wciąż się kochała. Ich jęki wypełniały salon, a ja czułam jak między udami rozlewa się zdradliwa wilgoć. Moje ciało drżało z powstrzymywanego pożądania - wystarczyłby jeden ruch. Jedno przysunięcie się. Mogłabym złapać jego twarz w dłonie, przyciągnąć do siebie, znów poczuć smak jego ust...
    
    Nie.
    
    Z nadludzkim wysiłkiem cofnęłam rękę. Rafał siedział nieruchomo, uparcie wpatrując się w podłogę, podczas gdy z telewizora wciąż dobiegały westchnienia i jęki rozkoszy.
    
    Film się skończył. Zegar na ścianie pokazywał dwudziestą drugą - dwie godziny do północy. Dwie puste butelki wina stały na stoliku jak niemi świadkowie tego wieczoru.
    
    Rafał podniósł się chwiejnie z kanapy. Alkohol uderzył mu do głowy - nigdy wcześniej nie pił. Przynajmniej według mojej wiedzy.
    
    — Chyba pójdę już spać — wymamrotał, ruszając w stronę drzwi.
    
    Poczułam wilgoć między udami. Moje ciało błagało o jego dotyk.
    
    — Rafał... — wyrwało mi ...
    ... się.
    
    Odwrócił się, spojrzał na mnie tymi swoimi niewinnymi oczami. A ja stałam przed wyborem, którego nie powinnam była nawet rozważać.
    
    Nie mogłam już dłużej zaprzeczać - byłam złamana. Nieznajomy zaraził mnie tymi brudnymi myślami, których powinnam się brzydzić, ale nie potrafiłam. Seks z własnym synem... To, co jeszcze niedawno wydawało mi się potworne, teraz podniecało mnie w sposób, którego nie potrafiłam kontrolować.
    
    Jego młode, sprężyste ciało, ten niewinny uśmiech, sposób w jaki pachniał... Wszystko to sprawiało, że robiłam się mokra. Wyobrażałam sobie jak go dotykam, jak uczę czułości, jak pokazuję mu wszystkie tajemnice kobiecego ciała. Kto powinien rozdziewiczyć syna, jak nie własna matka? Która kobieta może dać młodemu mężczyźnie tyle miłości? Zawsze byłam przy nim, od pierwszego oddechu. Teraz też mogłabym...
    
    Boże, jak bardzo byłam zepsuta. Jak głęboko sięgnęła ta trucizna.
    
    Rafał wciąż czekał. Jego młode ciało rysowało się w półmroku jak pokusa.
    
    — Dobranoc — wyszeptałam, wypuszczając powietrze z płuc.
    
    Podjęłam decyzję. Nie zrobię tego.
    
    Niech Bóg ma nas w swojej opiece.
    
    Zostałam sama w salonie. Otworzyłam kolejną butelkę wina, wlewając w siebie kieliszek za kieliszkiem. Chciałam się upić do nieprzytomności, zasnąć, zapomnieć. Ale zegar na ścianie nie zatrzymywał się, każda minuta przybliżała mnie do północy.
    
    Przypomniałam sobie ten telefon ze szkoły. Drogę do szpitala, kiedy serce waliło mi jak oszalałe. Ten strach o syna, tę bezgraniczną ...
«12...121314...23»