1. Na pokuszenie: Matka


    Data: 01.03.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... bezsilnie obserwujący przesuwające się wskazówki zegara. Nie wyobrażałam sobie, by spełnić to niewyobrażalne żądanie - matka uprawiająca seks z własnym synem to najcięższy z grzechów, przekroczenie ostatecznego tabu. Sama myśl o tym sprawiała, że robiło mi się niedobrze. A jednak...
    
    Unikałam Rafała jak mogłam. Wymykałam się z pokoju, gdy tylko słyszałam jego kroki na schodach. Jadłam o innych porach. Udawałam, że pracuję, gdy próbował zajrzeć do mojego pokoju. Ten pocałunek wciąż nie dawał mi spokoju - prześladował mnie w snach, powracał za każdym razem, gdy zamykałam oczy. Każde przypadkowe spotkanie w domu sprawiało, że robiło mi się gorąco, a serce zaczynało walić jak oszalałe. Nie mogłam na niego patrzeć - a jednocześnie nie mogłam przestać. W końcu jednak musiało dojść do konfrontacji. Zostaliśmy sami w kuchni, gdy Karol pojechał na zakupy, a powietrze między nami zgęstniało od niewypowiedzianych słów.
    
    — Mamo, wszystko w porządku? — jego głos był pełen troski. — Ostatnio zachowujesz się jakoś... dziwnie.
    
    — Wszystko dobrze, kochanie — wymusiłam uśmiech.
    
    Przez chwilę milczał, jakby zbierając myśli.
    
    — A to co się stało... wtedy wieczorem... — zaczął niepewnie. — Naprawdę pomyliłaś mnie z tatą?
    
    Poczułam, jak płoną mi policzki.
    
    — Tak, przepraszam — wyszeptałam, unikając jego wzroku. — Byłam zaspana i... — głos mi się załamał. — Proszę, nie mów nic tacie. Zapomnijmy o tym, dobrze?
    
    Kiwnął głową i wyszedł. A ja opadłam ciężko na kanapę.
    
    Nie mogłam ...
    ... tego zrobić. Nie z własnym synem. Nie potrafiłabym...
    
    A jednak sama myśl o tamtym pocałunku sprawiała, że robiłam się mokra. O Boże, co się ze mną działo?
    
    Siedziałam przed laptopem, wpatrując się w migający kursor. Czułam się jak w potrzasku. Jeśli nie spełnię jego żądań, stracę syna - widziałam już, do czego jest zdolny. A jeśli to zrobię... jeśli się z nim prześpię... stracę go w inny sposób. Na zawsze. Żaden syn nie wybaczy matce czegoś takiego.
    
    Musi być jakieś wyjście. Jakiś sposób...
    
    I wtedy mnie olśniło. Magda! Od niej wszystko się zaczęło - to ona pierwsza spotkała tego człowieka, ona dała mi wizytówkę. Musi wiedzieć więcej. Może znaleźć jakiś sposób, by się z tego wyplątać.
    
    Drżącymi palcami wpisałam jej imię w wyszukiwarkę Facebooka. Jest! Magdalena Stefańczuk-Lipska, to na pewno ona - te same ciemne oczy, ten sam uśmiech. Ale ostatni post sprzed trzech lat. Zdjęcie profilowe jeszcze starsze. Jakby... zniknęła z sieci.
    
    "Madziu” – napisałam w wiadomości. „Musimy się spotkać. To bardzo ważne. Chodzi o tego człowieka w kapeluszu.”
    
    Wysłałam i zamarłam. Czy odpowie? Czy w ogóle zagląda jeszcze na to konto?
    
    Odpowiedź przyszła następnego dnia, w piątek. Krótka, niepokojąca w swojej prostocie:
    
    „Wiedziałam, że w końcu napiszesz. Cafe Magia, dziś o 15:00.”
    
    [centre]***[/centre]
    
    Siedziała przy stoliku pod oknem. Osiemnaście lat zrobiło swoje, ale w inny sposób niż się spodziewałam. Jej twarz nabrała dojrzałego piękna - rysy wyostrzyły się, w kącikach ...
«12...8910...23»