-
Przygody mężatki 7
Data: 08.03.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... strasznie chamskie. Nawet jeśli nie obchodziły ich moje uczucia to nie musieli traktować mnie jak przedmiotu. Oczywiście na głos nic nie powiedziałam, nie było sensu dawać im satysfakcji. Klęczałam przyciśnięta ręką Aleksa do podłogi. Jedyne co mogłam zrobić to czekać. Nie wiem czy może być większe upokorzenie. Ponownie zamknęłam oczy modląc się by szybko ze mną skończyli. Poczułam na cipce język chłopaka wciskający się w moją szparkę by ją nawilżyć. Trwało to zaledwie chwilę i już twardy penis przesuwał się między płatkami cipki. - Ostatni raz wbiję cię w twoją cipkę. Powiedz nie żal ci trochę? Milczałam nie zamierzając się wdawać w durne pogawędki. Chciałam, żeby zrobił to co ma zrobić i sobie poszedł. Klaps na moim pośladku sprawił, że aż podskoczyłam. Zapiekło, ale co gorsze poczułam, że chcę jeszcze. Przestraszyło mnie to. - Odpowiedz – obie dłonie chłopaka spoczywały na moich pośladkach jego penis gotowy by we mnie wejść, ale wiedziałam, że w każdej chwili mogę dostać kolejny klaps. Drżałam oczekując go ze zniecierpliwieniem i obawą. - Nie. Nie żałuję – odpowiedziałam przerażona wizją siebie bitej a mimo to szczytującej. Pierwsze pchnięcie wyrwało z moich ust niechciany jęk. Po mimo, że byłam na to przygotowana, to jednak kawał kutasa wdzierający się z łatwością w moje ciało był odrobię szokujący. Dyszałam ciężko, bo Karol nie oszczędzał mojej cipki. Jego biodra uderzały w moje pośladki, jądra o cipkę. Słyszałam to rytmiczne klaskanie i czułam jak ...
... głęboko ładuje we mnie swojego kutasa. Aleks nadal trzymał mnie przyciśniętą policzkiem do podłogi, tylko zmienił odrobinę pozycję i nagiął swojego penisa do moich ust. Nie mogłam się poruszyć więc po prostu trzymałam w ustach jego główkę. Pomyślałam, jak to musi wyglądać dla tych wszystkich którzy będą to oglądać i zadrżałam. Pamiętałam przecież jak sama posuwałam w ten sposób Sandrę i jaki to był widok. Zorientowałam się, że jęczę i nakazałam sobie przestać, ale w tym momencie Karol ponownie klepnął mnie w pośladek. Zapiekło, a ja jęknęłam. Nie mogłam nie czuć jak gładko jego penis przesuwa się w moim ciele, jak miękko otula go moja cipka, jaka jest dla niego przystępna i chętna, pomimo że taranował ją w chamską regularnością maszyny. Zacisnęłam usta na penisie starając się stłumić jęki, ale cały czas wyobrażałam sobie moją różową szparkę rozpychaną brutalnie przez grubego fiuta. - Będziemy cię pieprzyć we wszystkie dziurki – usłyszałam głos Aleksa przy moim uchu – zrobimy z tobą wszystko co tylko będziemy chcieli. Starałam się go nie słuchać, ale co to dawało, jeśli wiedziałam, że ma rację. Penis wbijający się w moją cipkę był na to dowodem. Kolejne klapsy spadały na moje pośladki. Wiedziałam, że są czerwone od uderzeń, a mimo to wyczekiwałam kolejnego. - Nie – usłyszałam swój głos, ale to nie był wyraz oporu tylko skarga, bo wyraźnie czułam, jak zbliża się orgazm. To niemożliwe, że tak od razu, zaledwie po paru chwilach. Nie chciałam tego. Zagryzłam zęby starając ...