-
Przygody mężatki 7
Data: 08.03.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... przeciwko ruchowi. Jednak fizyczny ból był niczym wobec kaca moralnego, gdy obrazki tego co robiłam zaczęły powracać do świadomości. Zagryzłam zęby na dłoni by się nie rozpłakać. To niemożliwe, że dałam się aż tak upodlić. Dlaczego nic nie może być proste tylko ciągle pakuję się w takie dziwne sytuacje. Umyłam twarz i wreszcie mogłam przyjrzeć się sobie dokładniej. Włosy i piersi nadal miałam pozlepiane spermą, kolana otarte od szorowania po podłodze, na pośladkach nadal widać było czerwone pręgi od pasa. Nie miałam pojęcia jak ja to wszystko wytłumaczę Michałowi. Wzięłam długi prysznic i zaczęłam ogarniać dom. Cała pościel trafiła do pralki, podłoga została dokładnie umyta i zdezynfekowana, moje ciuchy zebrane i uprane od razu po pościeli, by nie pozostał na nich nawet ślad zapachu, czy kropla spermy. Porozrzucane wibratory znów trafiły do szuflady. Dopiero rozglądając się w poszukiwaniu czegoś co mogłoby mnie zdradzić zobaczyłam buteleczkę z pigułkami. Ręka drżała mi, gdy po nie sięgałam. Rozsądek podpowiadał mi, żeby je wyrzucić, ale nie potrafiłam tego zrobić. Wpatrywałam się w nie dobre dziesięć minut nim schowałam je do mojej półki z kosmetykami. Wiedziałam, że tam na pewno mój mąż nie zajrzy. Zasypiałem już, gdy pomysł na tak działające pigułki przyszedł mi do głowy i już nie chciał jej opuścić. Mam nadzieję, że nie posunąłem się w fantazjach za daleko. Mam w szufladzie kilkanaście rozpoczętych opowiadań. Sam z siebie już ich nie dokończę i zastanawiam się czy nie opublikować ich takie jakie są. Niektóre mają dwa rozdziały więc nie są to jakieś ogryzki. Dajcie znać, czy ma to sens. Za błędy i niedociągnięcia przepraszam.