-
Przygody mężatki 7
Data: 08.03.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... że jest to możliwe, ale widok dwóch chłopaków grających o moją pupę podniecił mnie do szaleństwa. - Oż kurwa – usłyszałam, gdy mimo moich wysiłków zorientowali się co zaszło – zajebiste te piguły. Któryś musiał wygrać, bo poczułam w pupie najpierw palec, a po chwili wciskający się w nią penis. Słyszałam, jak jęczę i chlipię, o coś proszę, a tym czasem kolejne centymetry wbijały się w moją dziurkę. Ból mieszał się z przyjemnością, tym większą, im bardziej czułam, że nie starają się być delikatni. To również na mnie działało. Ta bezkompromisowość, brak skrupułów, gdy mnie używali. Po chwili można mnie już było posuwać gładko i do końca. Za każdym razem, gdy czułam jego biodra na moich pośladkach wiedziałam, że jego penis zagłębił się we mnie cały i ta wizja była kolejnym bodźcem. W tej chwili nie miałam pojęcia co może być bardziej podniecającego niż świadomość, że cały, twardy penis jest właśnie wbijany w moją pupę. - O Boże, o Boże, o Boże - słyszałam swój głos za każdym pchnięciem. - Zmieńmy się, bo przez te jej jęki zaraz dojdę -usłyszałam Karola. Czyli to jednak on wygrał pierwszeństwo do mojej pupy. Nie żeby to miało dla mnie znaczenie, bo chwilę później już Aleks zajął opuszczoną chwilowo dziurkę. Karol położył się obok mnie w dłoni trzymał żelowe dildo jedno z pierwszych jakie dostałam. Miało przyssawkę żebym mogła się na niego nabijać na podłodze i jednocześnie ssać Michałowi penisa, ale nigdy nie chciało się dobrze trzymać. Teraz czułam, jak próbuje go ...
... wsunąć w moją cipkę. Nie chciało wejść, ponieważ penis Aleksa za bardzo się rozpychał w moim tyłku, ale Karol nie ustawał i w końcu mu się udało. Przypomniało mi się, że Michał też mnie kiedyś brał w tej samej pozycji i na tym samym łóżku. - O Boże – jęknęłam wbrew sobie – zaraz dojdę. - Naprawdę – zdziwił się obłudnie Karol – a może trzeba cię jeszcze troszkę sponiewierać. Zaczeli się zmieniać co kilkanaście sekund. Ledwie kilka pchnięć w mojej pupie i zmiana. Oddawali mnie sobie jak bym była gorącym kartoflem. Nie myślałam, że może istnieć coś tak podniecającego jak to co teraz ze mną robili. Tym razem powstrzymywałam orgazm nie dlatego, że go nie chciałam, ale po to by dłużej mi to robili. To niewiarygodne, ale tym razem orgazm pojawił się w pupie i był zupełnie inny niż poprzednie, silniejszy i dłuższy. Któryś z nich wbił się we mnie do końca i trzymał za biodra, gdy rozkosz wyginała moje ciało na wszystkie strony. - Potrzebujesz jeszcze jakichś dowodów na to, że to działa – usłyszałam leżąc bez sił na łóżku. - W zasadzie nie, ale cholernie podnieca mnie to co jej robimy. Nigdy się lepiej nie bawiłem. To jak drżały jej nogi, gdy ją pieprzyłem w dupkę było chyba najlepszą jazdą w moim życiu. - Faktycznie. Wykorzystajmy to, bo już nigdy nie będziemy się mogli nią cieszyć. - Masz, połknij - podali mi kolejną pigułkę i szklankę wody. Wypiłam ją chciwie. Pastylkę też połknęłam, bo pomimo kilku orgazmów i zmęczenia wciąż byłam podniecona i chciałam więcej. ...