-
Przygody mężatki 7
Data: 08.03.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... pieprzył, moje ciało było napięte, sztywne, czekałam nieruchoma aż orgazm znowu nie objął mnie w posiadanie. Gdy doszłam do siebie zorientowałam się, że leże na łóżku jak porzucona lalka, którą chwilowo nikt się nie bawi. Rozrzucone na bok nogi świadczyły dobitnie co ze mną robiono. Ta bezwstydna pozycja musiała być bardzo podniecająca dla wszystkich którzy patrzyli na ekrany. Zsunęłam kolana, choć tyle mogłam zrobić. Chłopaki siedzieli obok patrząc na mnie z uśmiechem. Podniosłam się, bo chociaż zupełnie nie miałam sił to leżąc tak czułam się bezbronna. - Wydaje mi się, że nasza pigułka działa – powiedział Karol z tym swoim uśmiechem. Delikatnie ścisnął moją pierś, a mnie znów przeszedł dreszcz – jednak wydaje mi się, że wymaga to dalszego testowania. Nie potwierdziliśmy jeszcze czy upokorzenie zwiększa orgazm. Hmm, co ty na to? Co by było dla ciebie najbardziej upokarzające. Nie odezwałam się, bo i po co. Moje zdanie się nie liczyło, a nie chciałam dawać im kolejnego powodu by czuli się lepsi. Mimo to słuchałam ich czujnie wbrew sobie już podniecona. - Myślę, że anal na ich małżeńskim łożu zakończony orgazmem będzie ostatecznym dowodem – stwierdził Aleks. Jęknęłam przerażona i podniecona jednocześnie. Nie chciałam tego, a jednocześnie wizja któregoś z nich wbijającego się w mój tyłek podniecała mnie do szaleństwa. Wiedziałam, że to efekt tej pigułki, ale starałam się go zwalczyć. - Ustaw się kochanie – rozkazał Karol. Nie potrafiłam powstrzymać ...
... skomlenia, które wydobywało się z moich ust, gdy klękałam na brzegu łóżka. To było jakieś szaleństwo. Jak mogłam być tak podniecona pomimo takiego traktowania. To po prostu niewłaściwe. Jednak mimo takich myśli wypięłam mój tyłeczek w najbardziej wdzięczny sposób i nie mogłam się doczekać, kiedy w niego wejdą. - Hej przydałby się jakiś żel – przypomniał sobie Aleks. - Kotku, macie tu jakiś żel do zabawy -zapytał mnie Karol. - W dolnej szufladzie szafki – odparłam wbrew sobie, bo wiedziałam co jeszcze tam znajdą. - O kur, spójrz, ile zabawek -wykrzyknął ze śmiechem Aleks. Widziałam, jak wyjmują wibratory i korki analne, które kupił dla mnie Michał. Lubił patrzeć jak się nimi bawię. Teraz były powodem kolejnego upokorzenia. - Niezła z ciebie zawodniczka. Jeśli starczy czasu to chętnie popatrzymy, jak tego używasz. No, ale do rzeczy. Jest i żel. Kątem oka patrzyłam jak stojąc za moim wciąż wypiętym tyłkiem wcierają żel w penisy. Zupełnie się nie spieszyli, no bo i po co. Moja dupka czekała posłusznie aż ją zerżną. Karol pierwszy podszedł do mnie i przyłożył penis do stulonego otworka. - Hej poczekaj, ja chce być pierwszy – wtrącił się Aleks. - Czemu ty. - Bo lubię, jak zastyga, kiedy pierwszy raz mnie czuje. - Dobra, zagrajmy w papier nożyce kamień. Zaczęli grać, a ja wtuliłam twarz w pościel, żeby nie słyszeli, jak jęczę, ale moje falujące biodra musiały mnie zdradzić. Pomimo że nikt mnie nawet nie dotykał to kolejny raz szczytowałam. Nie sądziłam, ...