-
Nimfomanka
Data: 16.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... antykoncepcyjnych. Nie zamierzam prowadzić tu pseudonaukowych wykładów, jednak czytałam w jakimś piśmie (ale nie w tabloidzie, a w poważnym piśmie przeznaczonym dla kobiet w ciąży), że kobiety zaprzestające używania antykoncepcji zachodzą szybciej w ciążę i częściej trafiają im się bliźniaki. Co prawda Michaś nie będzie miał jeszcze teraz rodzeństwa, ale wszystko jest przed nami. A co ze mną? Robię to, przed czym wzdragałam się od początku znajomości z Markiem. Jeździmy na obiadki do cioć, na spacerze trzymamy się za ręce, chodzimy razem do kina. Mój mąż okazał się romantycznym i czułym mężczyzną, tak jak przypuszczałam, kiedy jeszcze nie byliśmy parą. Często przynosi mi kwiaty, dba o mnie, o dom, czuję się z nim bezpieczna i szczęśliwa. To chyba jest najważniejsze dla kobiety. Odpowiedzialny facet, który zapewni jej komfort życiowy, będzie jej najlepszym przyjacielem, ale nie do plotkowania, tylko codziennego życia. I wcale nie chodzi mi tylko o finanse. To miałam z Adamem. Życie potrafi być przewrotne, a zarazem zabawne. Za pieniądze ze sprzedaży moich mieszkań kupiliśmy działkę i wybudowaliśmy na niej dom. Mieszkamy w Piasecznie, niedaleko rodziców Marka. Mamy ogródek, w którym uprawiam warzywa i owoce. Dom jest niezbyt duży, ale na cztero, pięcioosobową rodzinę spokojnie wystarczy. Cztero, pięcioosobową? Szalona kobieto, masz zamiar urodzić jeszcze trójkę dzieci? Wiem, zaraz wypomnisz mi, że kiedyś cytując „nie znosiłam ...
... bachorów”, a wiek też nie do końca dobry, bo jestem w połowie drogi do stania się „ryczącą czterdziestką”, ale tylko krowa nie zmienia poglądów, prawda? Instynkt macierzyński przebudził się nawet w mojej spaczonej głowie. Poznałam jego rodzinę: brata Rafała, który jest brunetem, z charakteru wulkanem i kompletnym przeciwieństwem Marka oraz jego żonę Paulinę. Rafał jest prawdziwym szczęściarzem, Paula to pogodna dziewczyna, z wszechobecnym uśmiechem na buzi i dobry człowiek, który każdemu chce pomóc i nie zaszkodzi. Jest w ciąży z trzecim dzieckiem, urodzi dwa miesiące po Michasiu. Prawdziwe z nich maszyny do prokreacji. Mnie na razie wystarczy Michaś, chociaż kto wie, co wydarzy się w przyszłości. Aha, poznałam też Justynę. Nie dziwię się, że Marek kochał się w niej na zabój. Mój mąż lubi mocne charaktery u kobiet, a Justyna ma taki – dokładnie jak ja. Naprawdę ją lubię i staram się nie być zazdrosna przez pryzmat tego, co do niej kiedyś czuł. To zdrowe i dojrzałe podejście — w końcu to wydarzyło się lata przed naszą znajomością. Justyna to prawdziwy milf, jeśli wiesz, co mam na myśli. Głowy mężczyzn w różnym wieku oglądają się za nią na ulicy. I to by było na tyle. Czujesz rozczarowanie zakończeniem? Czasem jest dobrze, kiedy historia kończy się happy endem. W naszym życiu jest za dużo smutku, złości, frustracji i zalewającego nas zewsząd gówna. Trzymaj się i walcz o siebie. Mnie się udało, dlaczego tobie ma nie wyjść? Edyta. KONIEC