1. Zacznijmy od zera


    Data: 20.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... ich razem, wraca na tarczy mieszkać do rodziców. Samemu nie będąc wstanie utrzymać kawalerki. Jednym słowem kiepski koniec roku. Nieszczęścia chodzą parami, a tu wypadło na niego trio. Nawet rodzice już odwyknięci od jego obecności w mieszkaniu, nie okazywali tego, ale nie byli szczęśliwi, było to widać. Dobiło go to. Nie był jakąś oferma życiową, ale za dużo tego było, w dodatku naprawdę ją kochał. Nagrabił sobie u rodziców decyzją, że nie pojedzie na pogrzeb wujka do Holandii. Wtedy to się zaczęło, problemy z Justyna. Powiedziała, że się nie wybiera, został też jakby chcąc jej pilnować, nic to nie dało. Mieszkał więc teraz z rodzicami w mieszkaniu na osiedlu składającym się z trzech bloków pamiętających dawny ustrój kraju, Zresztą miasteczko całe było w takim stylu, oddalone o kilkanaście kilometrów od stolicy powiatu.
    
    Wujek który zmarł, nie był jakoś lubiany, ale to już oddzielna historia.
    
    Danuta, starsza siostra Wandy, jego mamy poznała Jana jesienią 1990 roku. Dwie siostry ze sporą różnicą wieku bo dzieliło je aż osiem lat wychowywały się w tym samym miasteczku w którym teraz mieszka. Wanda młodsza bardziej pilnowana przez rodziców, bardziej posłuchana, nie sprawiała tyle problemów co starsza. Daniel urodził się osiem lat później i zna to tylko z opowieści, babcia, dziadek, cała rodzina była w szoku. Danuta postanowiła wyjechać z nim do Holandii, pobrać się tam. Obcokrajowiec na początku lat dziewięćdziesiątych był dobrą partią, ale nie w tej rodzinie, w ...
    ... dodatku dwadzieścia lat starszy. Budziło to pewne kontrowersje i o błogosławieństwie rodziców mogła zapomnieć. Skutek łatwy do przewidzenia, zerwane kontakty z rodziną, o grobowym klimacie tamtych świąt już nie wspominając. Pojawiła się na jednym i na drugim pogrzebie rodziców, ale nie zabawiła długo okazując szacunek dla rodziców. Przyjazd jednak odnowił kontakt z siostrą. Daniel dopytywał, ale wytłumaczenie dostał jak podrósł jak już wiedział, że te prezenty, te słodycze, zabawki są właśnie od tej cioci. Rozmawiały ze sobą dość często przez telefon, jedni jak i drudzy byli u siebie na urlopie. Siostrom brakowało kontaktu ze sobą. Danuta skończyła 62 lata jak zmarł Jan. Smutne święta miały się powtórzyć właśnie w tym roku. Daniel po zerwanych zaręczynach, Danuta będąca już wdową. Wanda mimo wszystko nie smuciła się tym, jakby postanawiając, dać przykład tego jak jest zaradna, sumienna i szczęśliwa co owocuje, może nie nad wyraz ekscytującym, ale ułożonym życiem. Mieszkanie, mąż, praca stabilizacja wydawała się tym zaspokojona jako pięćdziesięcio czteroletnia kobieta.
    
    Często biegał, nawet teraz jak było zimno, siłownie i basen trochę odpuścił, finanse nie pozwalały na nie. Ojciec wyszedł do pracy wcześnie rano, mijał się z nim gdy wychodził biegać.
    
    - Jesteś już? Powiedziała mama słysząc jak wchodzi do mieszkania. - Mówiłam Ci, że masz dzisiaj jechać po Dankę. Ląduje za...spojrzała na zegarek wiszący w salonie – za trzy godziny, żebyś się nie spóźnił. Powiedziała stając w ...
«1234...7»