-
Zacznijmy od zera
Data: 20.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... przygotowane do wigilijnej jutrzejszej kolacji usiedli w salonie, Andrzej na swoim fotelu, miał go i siadywał na nim od zawsze wpasowując się w swoich dresach w popularny wzorzec. Spory już brzuch, lekka łysina, Daniel zupełnie go z wyglądu nie przypominał, jakby odziedziczając więcej genów po rodzinie Wandy. Siedzieli i rozmawiali. Każdy po kolei w międzyczasie szedł korzystać z łazienki. Najpierw Wanda, późnej Dawid, czuć było zdecydowanie miłą rodzinna atmosferę. Danuta wyróżniała się, Wanda założyła jakieś leginsy, i górę od piżamy, zawstydzając się gdy wróciła danka z ręcznikiem na głowie, w szlafroku i niewidoczną spod niego zapewne jakaś cienka koszulka nocna. Butelka wina, dla kobiet, Andrzej z puszka piwa w ręku, Daniel postawił sobie na ławie małą szklankę jagermaistera ze spritem, znalazł sobie miejsce na pufie. Rozmowy były o wszystkim, o polityce, o tym co się dzieje w pracy u Andrzeja, Wandy, oczywiście znów był przewałkowany cały temat rozstania Daniela z Justyną. Wydawać by się mogło, że alkohol pozwolił się każdemu szczerze wypowiedzieć na ten temat. - Fajna była, znajdziesz sobie inna, nie masz się co martwić...pocieszał Andrzej. - Jesteś młody i zdolny, nie jedna jeszcze przed tobą...machnęła jakby trochę się ...
... chwaląc przed Danką tym, że jest dość atrakcyjny. Nie wypadała jakoś inaczej matce podsumować syna. Ciotka spojrzała się na niego i zerkając na niego, nie odwracając wzroku nawet gdy na nią spojrzał. Ta chwila patrzenia sobie w oczy, on dość pewny siebie, ona pozwalająca sobie na dyskretny uśmiech unoszący jej kąciki ust lekko do góry. - Nie wiedziała co traci...popatrzała tak chwile robiąc sobie chwilę na oddech. - Nie jedna się za Tobą ogląda, tego jestem pewna. Jej wzrok momentalnie skierował się w lampkę wina której nóżkę opierała o udo. Zastanowiła się czy nie powiedziała tego w nad wyraz otwarty sposób, czy taki flirt, nie był zbyt ostentacyjny. Upiła łyk i spojrzała w tym momencie na Daniela zatrzymując znowu wzrok i znowu krzyżując ich spojrzenia. „Opanuj się kobieto” zganiła sama siebie w myślach. Widziała jednak jak jeden kącik ust mu się uniósł nadając takiego chłopięcego uroku, sam próbował ukryć ten uśmiech, ale delikatnych rumieńców już mu się nie udało. - Musisz przyjechać do mnie jak są tulipany na poderach...powiedziała nagle zmieniając temat Danuta. ………………………………………………………………………………………………………… Na pewno będzie kolejna część. Proszę o szczere komentarze jeśli ktoś przeczyta, zrównajcie z błotem lub pochwalcie.