-
Zacznijmy od zera
Data: 20.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... że go nie poznała, że się zmienił dodając, że na lepsze. Wanda mimo że Danuta już była nie raz w tym ich mieszkaniu, ale oprowadziła ją, tak dla pewności, pokazując mu jego pokój. - Tu będziesz sobie spać, Daniel pójdzie do dużego...położyła rękę na jego ramieniu. - Nie, słuchajcie, ja mogę tam iść...powiedziała lekko speszona. Grzecznościowe uwagi wymiana zdań w końcu i tak stanęło na tym, że Daniel śpi w salonie, a Danuta w jego pokoju. Mieszkanie nie było duże, można nazwać je wystarczającym. Kuchnia z mniejszym oknem, dość ciasna, ale Wanda miała ja opanowana, wszystko na swoim miejscu, dbała o porządek lubiła ją. Okno z firanka przewieszona w połowie wychodziło na parking i oddalone domy. Po przeciwnej stronie korytarza na którym była zabudowana szafa po jednej stronie drzwi wejściowych a po drugiej wieszak i wiszące lustro, było wejście do sypialni która zajmowała z Andrzejem. Szafa, jakaś półka i łóżko, naprawdę nic nadzwyczajnego, samo to łóżko nie było tez czymś nadzwyczajnym role małżeńskiego łóżka pełniła rozłożona kanapa. Salon na przeciwko pokoju Daniela, w nim rozkładana narożna kanapa, większa ława która służyła do rodzinnego biesiadowania i pamiętająca zeszła dekadę meblościanka z telewizorem. Balkon biegł pod oknami po całej długości pokoju. Mieszkanie było skromne, ale zadbane, Wanda tego pilnowała, starała się o to jak mogła. Uważała to za swój obowiązek, za wizytówkę tego jaką jest gospodynią. Może i by chciała jakiś remont, mieć coś innego, ...
... nowszego, ale to nie było konieczne. Sama pracowała jako nauczycielka, a Andrzej pracował jak kierowca autobusu. Pieniądze które zarabiali nie były duże ale wystarczające. Andrzeja poznała już po wyjeździe Danki i to był jej pierwszy mężczyzna, ślub którego oczekiwali od niej rodzice, wzorcowe małżeństwo, Praca w miejscowej szkole i życie wydawało się ustawione do emerytury. Lubiła czytać i nieraz przekręcając kartki łapała się na tym, że oczy biegną po linijkach tekstu, ale myśli o czymś innym. Coraz częściej chciała się odnaleźć w roli bohaterki, czy w świecie który sobie wyobrażała, albo dając sobie szansę na zobrazowanie innego życia które miała. Nie mówiła o tym nikomu, nie zwierzała się z takich chwil zastanowienia, zadumy. Uchodziła za taką cichszą, stonowaną kobietę. Danka była od niej wyższa, może przez to wydawała się szczuplejsza, ale miała mniej odstający tyłek. To jakby dawało jej poczucie tego, że mimo mniejszych piersi, ma coś od niej lepszego. Andrzej po powrocie z pracy poczynił swój codzienny rytuał, wyszedł wyrzucić śmieci, przy okazji wiedząc, że nigdzie nie będzie musiał jechać wypił ukradkiem piwo. Oczywiście Wanda pozwalała mu na takie małe sekrety, wolała tak niż żeby stał pod sklepem i się zataczał lub przepijał wypłatę. Każdy miał jakieś zajęcie, Wanda z Danutą, która już odświeżona i przebrana po podróży pomagała w kuchni. Daniel robił ostatnie porządki, Andrzej zajął się karpiem którego kupił wracając z pracy. Tego wieczoru mając już sporo ...