-
Marta i monstrum. W lesie
Data: 30.04.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... do jakiejkolwiek akcji by się bronić lub przeciwstawiać. I wtedy się zaczęło. Nie widziałam wszystkiego, tylko dwie macki z końcówkami w formie jakby ssawek zmierzające nad moje piersi i kolejną podobną do maski na twarz celującą w moją buzię. Ssawki zsunęły w dół miseczki stanika i przylgnęły do moich piersi. Poczułam jak, jednocześnie, jakby lizały całą ich powierzchnię, ssały sutki i lekko je uciskały. Maska oparła się na mojej twarzy. Czułam jakbym była lizana i całowana po całej twarzy. Moje usta zostały zamknięte jakby innymi ustami. I wtem, nagle poczułam jak coś zrywa ze mnie majtki i wciska się w moją cipkę. Dość cienkie, ale dociera do samego końca. Oparło się o szyjkę macicy i poczułam jak zaczęło błyskawicznie wręcz rosnąć. Za chwilę było olbrzymie. Rozpychało moją norkę, jak nic co w niej kiedykolwiek gościło. I zaczęło się poruszać. W przód, w tył. Z początku powolutku, jakby testując moją pochwę, by za moment przyspieszyć i posuwać mnie w tempie rozszalałego królika. Szczytem był moment, gdy poczułam jak coś wbija się w szyjkę macicy, rozszerza ją i wnika do jej wnętrza. Miałam wypełnione usta więc jedynie mogłam pojękiwać cichutko. Moja cipka płonęła, nie wiem sama, jak często osiągałam kolejne orgazmy. Nigdy wcześniej, kiedykolwiek byłam brana przez jakiegokolwiek mężczyznę, nie miałam tak intensywnych doznań. I wtedy… Poczułam jak moje nogi są unoszone w górę i pupa odrywa się od trawy. Kolejna macka wślizgnęła się między moje pośladki i nieomylnie ...
... trafiła w moją ciasną dziurkę. Bezczelnie, bez żadnego wstępnego przygotowania. Czułam, jak będąc już głęboko, zaczyna rosnąć rozpychając mnie niesamowicie. Jednocześnie macka w mojej cipce szalała, poruszając się bardzo szybko i głęboko. W macicy czułam jak przesuwa się po jej ścianach. Poczułam jak jakaś kolejna ssawka przylgnęła do mojej łechtaczki… Wtedy pojawiło się kolejne odnóże. Znacznie większe od poprzedniego. Pokazało mi się przed oczami, jakby po to, żeby zademonstrować swą długość i grubość. Zdobione było w okrągłe duże macki, osadzone jedna przy drugiej. I tuż po prezentacji, natychmiast natarło na moją piczkę. Krzyknęłabym, gdyby moje usta były wolne… Potwór naparł i wkrótce moją cipkę rozpychały dwa odnóża zbrojne w macki… Nie sądziłam, że moja pochwa jest w stanie przyjąć coś takiego… Miałam wrażenie, że to niezwykle ostre wykorzystywanie każdego otworu mojego ciała trwało bez ustanku. Macki wydawały się nie męczyć. Nieustanny ruch we mnie i ocieranie się o ścianki moich dziurek trwał… i trwał. Nie wiem nawet ile. Wreszcie, ledwo żywa ze zmęczenia i od nieustannych orgazmów wstrząsających moim ciałem, poczułam jak macki zaczynają się ze mnie wysuwać. Wtedy zaczęły z nich tryskać strugi białej mazi. Coś jak męskie nasienie. Całymi litrami. Wkrótce cała byłam zalana tą substancją. A macki tryskały dalej! Myślałam, że to się skończy, ale odnóża potwora wróciły do moich otworków. I znów zaczęły tryskać, napełniając mnie tą mazią. Czułam jak wlewa się ...