1. Zdolny uczeń cz. 3


    Data: 13.05.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... udzie bandziora, czerwone paznokcie wbiły się w jego skórę, a przez jej ciało przebiegła kolejna fala dreszczy.
    
    Na chwilę zastygli nieruchomo jak rzeźba i wiele by dał by utrwalić ten obraz. Wiedział oczywiście, że Kosa właśnie wystrzeliwuje spermę prosto w gardło kobiety, a to że ona czeka aż skończy było nieprawdopodobnie perwersyjne.
    
    Wreszcie zamrożona w czasie chwila pękła. Pani Zborowska uniosła głowę, penis wysunął się z jej ust z kącika których wymknął się biały strumyczek. Widział, jak przełyka resztę tego co miała w ustach i jak spazmatycznie łapie powietrze. Sięgnęła w dół i wyłączyła wibrator, a potem wyciągnęła go z dreszczem i jękiem. Potem nie patrząc na nikogo poszła do łazienki.
    
    - No chłopie. Nieźle ci poszło, już myślałem, że nie dasz rady – pochwała Kosy spłynęła po nim. Nic teraz nie znaczyła. Wygrał, ale czy to dobrze? Jutro na pewno dopadną go wyrzuty sumienia.
    
    Usiadł na krześle niepewny co dalej robić. Nie znosił tego, że musi czekać na kolejne instrukcje. Kosa sięgnął do kieszeni i przeklął widząc pogiętą paczkę fajek. Chyba żaden z papierosów nie ocalał.
    
    - Wychodzę po fajki. Bądźcie grzeczni – rzucił i już go nie było.
    
    Daniel siedział jeszcze przez chwilę wpatrując się w swoje dłonie, aż podjął decyzję. Zapukał w drzwi łazienki, ale nie usłyszał odpowiedzi. Zapukał ponownie.
    
    - Pani Andżeliko mogę wejść?
    
    Gdy nie odpowiedziała nacisnął klamkę i zajrzał do środka. Siedziała na sedesie trzymając twarz w dłoniach. Podszedł do niej i ...
    ... objął ją.
    
    - Przepraszam – tyle tylko mógł powiedzieć. Przytuliła się do niego i jakby rozluźniła – wiedziałem, że robię coś złego, ale jest pani tak piękna, że nie potrafiłem się przeciwstawić. Przepraszam.
    
    - Nie przepraszaj – wymamrotała – to moja wina. Gdyby tylko tak mnie to nie podniecało, ale wszystko co robiłeś trafiało idealnie. Ta cała sytuacja. Przedtem nigdy nie miałam dwóch facetów, a mój mąż nie miał w tych sprawach wielkich umiejętności więc teraz wszystko tak na mnie działa.
    
    - To przecież nic złego – zapewnił.
    
    - Nic złego – podniosła na niego zaczerwienione oczy – nic złego? Wiesz, że miałam drugi orgazm, gdy wystrzelił mi w usta! To okropne, że tak na mnie podziałało. I jeszcze to, jak na mnie patrzysz. Kim ja jestem?
    
    - Jest pani niezwykłą kobietą – powiedział po prostu – wyjdźmy stąd, a potem opowie mi pani co jeszcze na panią działa, żeby już nic nas nie zaskoczyło.
    
    Uśmiechnęła się i wstała. Jej spojrzenie padło na wypychający mu spodnie penis, dotknęła go, a on nawet przez spodnie poczuł gorąco jej dłoni.
    
    - Chodźmy na balkon. Kosa wyszedł po papierosy więc mamy trochę czasu dla siebie.
    
    Usiedli na krzesłach przy niewielkim stoliczku. Popielniczka pełna niedopałków świadczyła o tym, że właściciel mieszkania również lubi tu przesiadywać. Tu przynajmniej mogli odpocząć od wszechobecnego upału. Miły wiatr co chwila lekko kręcił pasemkiem włosów pani Andżeliki.
    
    - Jak to się stało, że poznała pani Kosę? Trudno mi sobie wyobrazić jak taka ...
«12...678...12»