1. Starszych Pań Seksualne Przygody ( SPSP ) Krystyna - biwak


    Data: 01.06.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... Slipki chłopaków leżały na zbitej ławce. Kobieta położyła na stole lemoniadę ze szklankami.
    
    – Pani Krystyno, zapraszamy, kąpiel dobrze Pani zrobi – zaproponował ten najstarszy.
    
    – Ej, tam, wezmę prysznic w domu, nie mam stroju kąpielowego – ucięła krótko.
    
    Wspominając coś tam jeszcze o konieczności wykonania jakiejś pracy szybko wróciła do domu. Stałą z boku przy oknie i patrzyła na kąpiących się chłopaków. Ci w najlepsze pluskali się w wodzie i wzajemnie się ochlapywali. Słychać było ich śmiech i rozmowy. W końcu wyszli ze stawu. Krystyna znów mogła napawać swój wzrok widokiem ich swobodnie zwisających fiutków i kołyszących się worków mosznowych. Pokusa patrzenia na nich była silniejsza niż poczucie wstydu, że to robiła. Po chwili cała trójka ubrała się i zasiadłą w sadzie, gdzie był cień. W jej kierunku szedł Mateusz ze szklankami i pustą butelka po lemoniadzie.
    
    – Bardzo dziękujemy – powiedział.
    
    Chciała zwrócić im uwagę by nie kąpali się nago, lecz ugryzła się w język. Jej to nie przeszkadzało, a sprawiało nawet frajdę. Obawiała się jednak, co by było, gdyby przypadkiem ktoś ze wsi to widział. Mieszkała co prawda na uboczu, ale nie można było wykluczyć takiej sytuacji.
    
    Pobyt grupy nastolatków zbliżał się ku końcowi. Sobota zgodnie z zapowiedziami była cholernie gorąca. Mężczyźni jak zawsze wcześnie rano ruszyli w góry. Postanowiła, że przygotuje dla całej grupy pożegnalny obiad. Gorąc w kuchni był taki, że pracowała w samym biustonoszu i stylonowych figach. ...
    ... Chłopcy zawsze wracali w okolicach południa i do tego czasu mogła sobie pozwolić na taki strój. Nastawiła wszystko, co potrzeba. Było po dziesiątej, jak grubsza potrzeba fizjologiczna pognała ją do łazienki. Wydawało jej się, że słyszała jakieś pukanie. Nie zamykała drzwi wejściowych. Szybko zakończyła i wyszła z łazienki wprost na trójkę stojących chłopaków. Była zaskoczona, w samych figach i biustonoszu stałą naprzeciw nich. Całą trójka mężczyzn przyglądała jej się dokładnie.
    
    – Fiu, fiu pani Krystyno, figurę to ma pani całkiem, całkiem – wypalił najstarszy.
    
    Speszyła się i zakryła dłońmi swe krocze i piersi. O ile biustonosz zakrywał w całości jej cycki to te cienki stylonowe figi były nieco przezroczyste, z grubszym kawałkiem materiału w kroczu. Chłopcy mogli dojrzeć kawałki owłosienia łonowego. Dał się też zauważyć pod materiałem fig zarys jej warg sromowych.
    
    – Nie ma Pani się czego wstydzić, naprawdę – dorzucił Mateusz.
    
    Minęła ich zawstydzona i poczęła na siebie ubierać położoną na krześle podomkę.
    
    – Pukaliśmy, ale nikt nie odpowiadał, myśleliśmy, że może Pani coś się stało – wytłumaczył ich wtargnięcie Piotr.
    
    – Oj tam, kadzicie starej babie, za młodymi dziewuchami Wam się oglądać – bąknęła, zapinając guziki podomki drżącymi palcami.
    
    Chłopaki powiedzieli, że wrócili wcześniej, bo chcą przygotować pożegnalne ognisko. Rano mieli zabrać się do domu. Teraz chcieli iść na zakupy do wsi. Była sobota i sklep zamykano wcześniej. Krystyna poinformowała ich, że ...
«12...567...13»