1. Starszych Pań Seksualne Przygody ( SPSP ) Krystyna - biwak


    Data: 01.06.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... ledwo oświetlał drogę do domostwa. Impreza trwała już dobre dwie godziny.
    
    – Cholera, za mało piwa kupiliśmy – stwierdził Piotr.
    
    – Jeżeli chcecie, to przyniosę swojskiego wina – zaproponowała Krystyna, chcąc pomóc chłopakom.
    
    Jak na zawołanie, wszyscy przystali na tę propozycję. Razem z Mateuszem udała się do domu. Najpierw skorzystała z toalety, a potem ze spiżarki wydobyła dwie butelki swojskiego wina. Taszcząc dwie butelki wina przy aplauzie pozostałych chłopaków rozpoczęła się konsumpcja tego mocniejszego niż piwo trunku. Po drugiej lampce Krystynie lekko zaszumiało w głowie. Czuła działanie alkoholu, ale nie była pijana – to tylko lekki rausz. Towarzystwo zjadło kolejną porcję kiełbasy z kija, a w planie były jeszcze pieczone w popiele ziemniaki. Piotr poruszył temat rozliczenia się finansowego za pobyt.
    
    – Dajcie spokój, tyle co pomogliście…. – rzuciła, zbywając tę kwestię.
    
    – Ale są jeszcze szkody moralne, jakie pani poniosła – usłyszała od najstarszego z chłopaków.
    
    – Jakie szkody moralne? – zapytała, nie wiedząc, o co chodzi.
    
    Wszyscy mężczyźni wybuchli śmiechem, a ona nie rozumiała, o co im chodzi.
    
    – No to, że zmuszona była pani oglądać nasze gołe tyłki – wyjaśnił jej Mateusz.
    
    – I nie tylko tyłki – dodał z przekąsem Piotr.
    
    I wtedy ona również wybuchła śmiechem. Mieli poczucie humoru i potrafili o tym tak otwarcie mówić.
    
    – No, nic Wam nie brakuje – powiedziała, nie wiedząc czemu.
    
    – Pani też – usłyszała szybką odpowiedź.
    
    – Nie ...
    ... prawcie tu komplementów starej kobiecie, lata świetności mam już za sobą. Rozglądnijcie się za młodymi dziewczynami, a nie będziecie tu zawstydzać starszej pani – odpowiedziała.
    
    – Za zdrowie pięknej gospodyni! – padł kolejny toast.
    
    Wszyscy wypili do dna i odłożyli kubki na stolik. Krystyna siedziała na krześle obok Mateusza, a pozostała dwójka chłopców naprzeciwko nich na ławce.
    
    – Ale gorąco – rzucił Piotr.
    
    Rzeczywiście, noc była parna, a dodatkowo uczucie gorąca potęgował żar z ogniska.
    
    – Trzeba się ochłodzić – dodał Mateusz.
    
    – Chodźmy się wykąpać – zaproponował najstarszy, Rafał.
    
    Cała męska część towarzystwa przyjęła to z entuzjazmem. Wstali od stołu i spojrzeli na siedzącą Krystynę.
    
    – Pani Krystyno, śmiało zapraszamy – rzucili zgodnie.
    
    Zaszokowała ją ta propozycja. Nie miała odpowiedniego stroju do pluskania się w stawie.
    
    – Nie, no co wy chłopcy – odparła.
    
    Uszanowali jej wolę.
    
    – Tylko na waleta, bo nam slipki do rana nie wyschną – usłyszała.
    
    – Chłopaki, no co wy – zaprotestowała na taki obrót sprawy.
    
    Spojrzeli na nią, powstrzymując się od ściągnięcia swoich slipków.
    
    – Pani Krystyno, w latach 50. w USA normalne było na YMCA, że faceci biorący udział w zawodach pływackich występowali nago. Są nawet takie zdjęcia, na których kobiety są w strojach kąpielowych, a obok nadzy goście – rzucił Mateusz.
    
    Zatkało ją. Może i tak było, ale w Ameryce, a nie w Polsce. Słyszała co prawda o golasach z Chałup, ale tutaj, na południu Polski, czegoś ...
«12...789...13»