-
Braterstwo cz. 12
Data: 15.06.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... zupełnie nieeuropejski sposób. Mbu przykucnęła przy niej i dokładnie w ten sam sposób opróżniła woreczek moczowy. Dygnął mi, bo kręcą mnie mokre zabawy a poza tym dwie różnokolorowe laski sikające synchronicznie, to naprawdę podniecający widok. Dwie długie strugi moczu wylatujące pod ogromnym ciśnieniem spomiędzy cudownych udek, wyryły głębokie bruzdy w piasku zalegającym na brzegu strumyka i w moim mózgu. Też jeszcze nie sikałem, więc dołączyłem do nich, tyle tylko, że ja swoim wpółwzwiedzionym pisiorem szczałem w odwrotnym kierunku – wprost na skałę. Dziewczyny się uśmiechnęły na ten widok, co odebrałem jako pierwsze oznaki normalizacji po traumatycznych przeżyciach poranka. Pomimo tak miłego przebudzenia, obiadokolację zjedliśmy w milczeniu. Wąż smakował jak kurczak, co prawda nieprzyprawiony, ale byliśmy tak wygłodniali, że w naszym odczuciu był jak homar przygotowany przez francuskiego mistrza kuchni. Popiliśmy go wodą ze strumienia i usiedliśmy jeszcze na chwilę przed wyruszeniem w dalszą drogę. Chyba niepotrzebnie, bo gdybyśmy poszli od razu, to konieczność zachowania ostrożności i koncentrowanie się na omijaniu przeszkód, pozwoliłyby zapomnieć o Marku. A tak, to po chwili w oczach Mbu znów pojawiły się łzy. Ada przytuliła ją do siebie, by wesprzeć swoim ciepłem w tak trudnych chwilach. Głaskała ją po ramionach, dodając otuchy i opierając głowę o skronie czarnoskórej przyjaciółki. Trwały tak przez kilka chwil, które pozwoliły na uspokojenie, ale wtedy stało się coś ...
... nieoczekiwanego. Mbu zbliżyła usta do ust Ady i namiętnie ją pocałowała, jakby przelewając pokłady miłości jaką dotychczas darzyła Marka, na swoją pocieszycielkę. Ada nie wydała się zaskoczona takim obrotem sprawy – natychmiast odpowiedziała, zachłannie wpijając się w czarne wargi. Wraz z Zindu wpatrywaliśmy się w oczekiwaniu, co będzie dalej? Czy poprzestaną na pocałunkach, czy może dadzą upust namiętności idąc na całość? Zdawały się zupełnie ignorować naszą obecność, a my wiedząc, że to powinno poprawić nastrój Mbu, staraliśmy się pozostać niewidzialnymi, aby nie przerwać jakimś niepotrzebnym ruchem, czy słowem tej pięknej chwili odprężenia, jakie wszystkim nam było potrzebne. Kiedy dłonie dziewczyn zaczęły niecierpliwymi ruchami poszukiwać wzajemnej pieszczoty piersi, zapędzać się w okolice najbardziej intymne, kiedy paluszki zagłębiły się w wilgotnych norkach, mój penis stał już w pełnej gotowości. Po dłuższej chwili pieszczot Mbu położyła Adę na wznak, nie wyjmując palców z jej cipki a języka z ust. Jeszcze chwilę się całowały, po czym usta Mbu zaczęły smakować każdy milimetr ciała Ady, zmierzając ku naturalnie owłosionej cipce. Nie pominęła oczywiście piersi, które uciskała wolną dłonią i całowała gorącymi wargami. Ada jęczała już bez skrępowania i zaczęła to robić jeszcze głośniej, kiedy wilgotny język pierwszy raz przesunął się wzdłuż równie wilgotnych warg sromowych. A kiedy trafił na twardy guziczek u ich zbiegu, całym ciałem wstrząsnął spazm orgazmu, powodujący ...