-
Braterstwo cz. 12
Data: 15.06.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... tężenie mięśni i wygięcie rozpalonego ciała w mostek. To był bardzo długi orgazm! Chyba jeszcze takiego u niej nie widziałem! Ani tak prędko! Moja pała stwardniała aż do bólu! Kiedy opadła na piasek po intensywnym szczytowaniu, natychmiast rzuciła się na Mbu, by się odwdzięczyć. Dyszała jakby wcale nie minęło jej podniecenie, liżąc długie nogi od palców stóp, poprzez szczuplutkie łydki, kolana, uda, by wreszcie rozchylić hebanowe wargi, ukazując różowe wnętrze kobiecości. Językiem muskała pokryte czarnymi kręconymi włosami pachwiny, od czasu do czasu zagłębiając język w wilgotną, śliską szparkę. Mbu mruczała z przyjemności, dociskając dłoń Ady, pieszczącą na zmianę jej stężałe z podniecenia piersi. Grube i twarde sutki sterczały dumnie, wręcz prosząc o pieszczotę. Miałem tego dość! Wstałem, chcąc się do nich przyłączyć – wystawiona pupcia Ady nęciła, kusiła, wręcz krzyczała do mnie – wbij się! wbij się! Lecz gdy tylko się podniosłem, do mojego sterczącego fiuta przyssał się Zindu. Spojrzałem w dół – no tak, jemu też bryknął na widok mojego podniecenia! No cóż, trudno, niech dziewczyny radzą sobie same. Popatrzyłem na Adę i spotkałem jej kpiące spojrzenie. Chichrała się, widząc mojego penisa w męskich ustach, ale tylko przez moment, bo na powrót skoncentrowała się na skarbie, który lizała. Zajęła się doprowadzeniem Mbu do szczytu tak intensywnego, jaki sama przed chwilą przeżyła. Postanowiłem zrobić podobnie. Ustawiłem sobie Zindu pod skałą, z wypiętym tyłkiem i mocno ...
... naślinionym penisem sforsowałem zwieracz. Bardzo potrzebowałem tego otulenia ciepłem, więc zacząłem powoli , ale dosyć szybko zwiększyłem tempo. Rżnąłem go tak dynamicznie, jakbym pierwszy raz się dorwał do dupy. A to wszystko zasługa lasek, które tak bardzo mnie podnieciły, że prędko doszedłem, spuszczając się w środku. Zindu nie doszedł tak szybko, więc potrzebował mojej pomocy. Już bez żadnego skrępowania wziąłem jego czarną maczugę do ust i dobrze nawilżyłem. Robiłem to z uśmiechem na ustach, zerkając co jakiś czas, czy aby na pewno Ada widzi jak to robię. To miał być taki mój mały odwet za to, że z taką radością zabawiała się ze swoimi porywaczami ubiegłej nocy. Potem ustawiłem się do pozycji na pieska, tak by wciąż patrzeć na Adę, a Zindu bez zbędnej zwłoki wypełnił mnie swoim twardzielem. Wzdychałem z każdym jego pchnięciem, bo prostata drażniona od środka daje poczucie rozkoszy porównywalne z tym, co czuje kobieta podczas pieszczenia łechtaczki. Ada widząc to i słysząc, uśmiechnęła się i mrugnęła do mnie, po czym z jeszcze większą ochotą zabrała się za łechtaczkę Mbu. Tej już dużo nie było trzeba. Po chwili jej ciało wpadło w rezonans, trzęsąc się i wijąc, a z pomiędzy ud wytrysnęły płyny, mocząc buzię i dekolt Ady. Patrzyłem jak spływają po piersiach i skapują z sutków na żółty piasek, a mój kutas znów zrobił się twardy. Gdy Mbu trochę ochłonęła zaczęła z zaciekawieniem przyglądać się jak Zindu mnie grzmoci. Ada widząc jej zainteresowanie, też baczniej spojrzała w ...