1. Wiedźma Siedmiu Bram, rozdz. 1


    Data: 11.07.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... rozkładaniem poszczególnych elementów garderoby, odrzucały je po prostu na ziemię i nie zaprzestały swych zabiegów, gdy stał już całkiem nagi. Stał zresztą tylko przez chwilę. Dłonie Tamary zdobyły przewagę w najważniejszym w obecnej chwili miejscu, ujmując twardniejącą szybko męskość. Sudrun nie pogodziła się jednak z porażką i także wykazała się talentami strategicznymi. Podłożyła chłopakowi nogę i popchnęła. W ten sposób wszyscy troje również znaleźli się na trawie. Odwrócił się na plecy, podczas gdy gwardzistki stoczyły krótką, lecz zaciętą bitwę o przestrzeń ciała towarzysza.
    
    I znowu zwyciężyła Tamara. Główną zdobyczą okazał się pewien wyniosły i uczyniony z twardego granitu szczyt górski. Objęła swój łup zaciśniętą dłonią i poruszała nią rytmicznie w górę oraz w dół. Palce drugiej ręki przeczesywały tymczasem gęsty las u podnóża góry, również tam odnajdując ukryte skarby. Sudrun pozostały usta Marcusa. Wycisnęła na nich ognisty pocałunek, atakując językiem niczym oszczepem. Chłopak wdał się z nią w długi, prowadzący do utraty tchu pojedynek. Sromotnie przegrał i tę potyczkę, rozpraszany w jej trakcie narastającymi pomrukami burzy rodzącej się gdzieś w trzewiach zdobywanej przez Tamarę góry.
    
    Teraz również blondynka miała swoją zdobycz. Przykucnęła i przysunęła do ust młodzieńca własny, rozkwitający kwiat rozkoszy. Miewał już okazję posmakować jej nektaru i wiedział, czego oczekuje się od pokonanego jeńca. Język, który nie oparł się przed chwilą szturmowi ...
    ... jasnowłosej wojowniczki, otrzymał teraz szansę, by okupić niepowodzenie. Odnalazł najbardziej wrażliwe miejsce i poruszał nim szybko, dopingowany zarówno coraz głośniejszymi jękami Sudrun, jak i falą własnej, narastającej rozkoszy. Tamara celowo jednak zwolniła, czekając na Marcusa i koleżankę. Dzięki temu zdołał wytrzymać. Poczuł, jak ciało blondynki przeszył dreszcz, z ust wydobył się okrzyk. Brunetka szarpnęła mocniej, uwalniając powstrzymane na chwilę trzęsienie ziemi.
    
    Odstąpiła, a Sudrun zręcznie wskoczyła w utworzone przez biodra chłopaka siodło. Należała przecież do najlepszych jeźdźców garnizonu. I dobrze, że uczyniła to tak sprawnie. Jego przyrodzeniem targnęły gwałtowne, znajome skurcze. Skurcze dające przyjemność, której nie potrafił porównać z żadnym innym doznaniem, a której nauczył się już poszukiwać i pożądać. Znajdował ją zresztą zawsze bez trudu, choćby i dzisiaj.
    
    Jasnowłosa też musiała odczuwać własną rozkosz, wydawała bowiem głośne okrzyki. Po długiej, bardzo długiej chwili trzęsienie ziemi przeminęło, ciało ogarnęło uczucie leniwego zadowolenia… Nie dane mu było jednak odpoczywać zbyt długo. Tamara, dowódca patrolu, też miała swoje prawa. Ona również obdarzyła chłopaka pocałunkiem. Nie próbował stawiać oporu, gdy królowała swym językiem w jego ustach. Po chwili przystąpił do znanej już sobie służby, czyniąc to nawet z pewną wprawą. Zanim pogrążyła się we własnych doznaniach, brunetka skinęła jeszcze na towarzyszkę.
    
    – Pokaż teraz, co potrafisz!
    
    – Jak ...
«1...3456»