-
Marta w melinie 4
Data: 29.07.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... zaschła na wargach i całej twarzy. - To ja tu decyduję co wolno a co niewolno. Nie jesteśmy teraz w klasie! Wypinaj dupę suko, bo wypierdolimy cię stąd nago na ulicę. Cóż miałam począć? Przecież nie mogłam paradować naga z lejącym mi się po nogach śluzem i machając cyckami. Wielu panów widziało mnie już w takim stanie, ale co by powiedziały panie? Mogłyby przecież pomyśleć, że nie jestem przyzwoita i nie chciałyby już brać ze mnie przykładu jako wzoru wyrafinowanego i eleganckiego savoir viver’u. Więc klęknełam wtulając twarz i piersi w splamioną spermą stertę materacy i moja pupa była zdana na ich łaskę i niełaskę. Do dziś nie wiem czemu zawdzięczam to, że żaden z nich nie wepchał mi członka w odbyt, choć wszyscy łapczywie obmacywali rozwarte pośladki i wrażliwy rowek między nimi, a niektórzy nawet całowali. Przecież nie mogłabym nic na to poradzić... Pierwszy wepchał w moją ciasną cipkę swego grubego chuja Grubas. Nie powiem, w pierwszej chwili mnie nieco zabolało, ale po chwili moja wypchana nim śliska pochwa zaczęło promieniować rozkoszą. Rżnął mnie tak doskonale, że ze wzruszenia nie mogłam opanować łez. A gdy wsunął pode mnie rękę i zaczął okrężnymi ruchami pieścić łechtaczkę i po chwili spuścił się we mnie, totalnie odpłynęłam. - No i co potem, dałaś dupy wszystkim? – spytał wyraźnie zaciekawiony Krzysztof z nadal miękkim choć intesywnie pieszczonym kutasem, a Andrzej, któremu znowu stanął, co zauważyłam nie bez satysfakcji przypisując to swemu ...
... sex-appealowi, nie czekając na moją odpowiedź wyryczał głośno głaszcząc się po jajach. - Pewnie że dała! Takie kurwy nikomu nie odpuszczą... Mów dziwko jak to było! Musiałam zaprotestować, ale zrobiłam to delikatnie, żeby ich nie urazić, a zwłaszcza Andrzeja, bo bałam się, że jego dorodny chuj może znowu sflaczeć. - Panowie, przepraszam bardzo, ale nie miałam wyboru, przecież musiałam dać z siebie wszystko żeby nie zniechęcić ich do nauki. To był mój nauczycielski obowiązek, a poza tym nie jestem kurwą ani dziwką i bardzo panów proszę, żeby mnie tak nie nazywali. Jestem porządną kobietą i powszechnie szanowaną nauczycielką... Nie wiem dlaczego tak długo i głośno się śmiali. Czyżby znowu rozbawiły ich moje dyndające cycki? - Tak szanowana kobieto – kpił sobie Krzysztof. - Oczywiście, że musiałaś. Pizda by ci nie odpuściła, gdybyś nie skusiła ich wypiętą dupą i nie dała się zerżnąć. Mów jak było! Nie miałam już siły protestować, tym bardziej że znowu odezwały się coraz bardziej natrętne myśli: „Ach, jak mogłam to zrobić! Przecież on ma rację, chciałam żeby mnie nadal zadowalali swymi młodym członkami. Co się ze mną stało? Przecież nie jestem taka... A w dodatku rzeczywiście wypinałam goły tyłek przed moimi uczniami i mogli to źle zrozumieć. Gdzie się podziała moja elegancja i nauczycielski honor, że tak bezwstydnie się wypinałam, że mogli zobaczyć...” Myśl urwała się tak nagle jak się pojawiła, bo zniecierpliwiony Krzysztof znowu mnie ponaglił. - Przestań się ...