1. Maj 2024 upadek


    Data: 07.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... świerzbi na sama myśl o jego kutasie?- Tu ugryzłam się w język, po niewczasie zrozumiawszy, że to było chyba za grube z mojej strony. A ona nic, tylko rozmarzona ciągnie dalej.
    
    - Może gdyby to był tylko, jak mówisz jeden numerek? – Spojrzała na mnie i ze śmiechem dodała. – Jeden? Boże , trzy dni nie wyszliśmy z łóżka. I wcale nie to było najgorsze! Bo najgorsze było to, że jak już musieliśmy wynieść się z pokoju, to ja go ciągle chciałam! –
    
    - A ta cała Ola? –
    
    - Pieprzyć ją. Nie rozmawiamy o niej. Ja nie pytam, o też mnie o nic nie pyta. I jest dobrze. Ale, ale mamy dla ciebie faceta na bal. Kumpel Pawła, ponoć cholernie zjawiskowy facio. Dowcipny inteligentny dusza towarzystwa i ponoć fantastycznie tańczy. I nikt cię cipko nie chce swatać! On ma dziewczynę, ale obowiązki służbowe ich na tą chwilę rozdzieliły. Więc chętnie pójdzie z tobą jako taki fordanser a to nic zobowiązującego. I nie mów że nie idziesz, bo ci cała klasa tego nie odpuści. Zresztą twoi starzy dali już forsę, tak że wszystko zapłacone. I tylko się nie wyklep przed nimi, że ci to powiedziałam, bo mi chyba łeb urwą. A jutro jedziemy kupić kieckę, już upatrzyłam taką jedną szałową dla ciebie. -
    
    Pomyślałam sobie dobrze wiedząc, że decyzja o balu została już za mnie podjęta. I jak zawsze się buntowałam i mówiłam że nic o mnie beze mnie, jakoś tym razem nie wiem czemu ale było mi to na rękę. Kiecka którą wybrała Magda była naprawdę szałowa. Zresztą to też była pewna podpucha, bo sobie kupiła identyczną ...
    ... tyle tylko że obie były w różnych kolorach. Moja czarna a jej ciemno czerwona. Długie wcięte wysoko pod biustem, przewiązane paseczkiem z imitacją diamencików, na identycznych na ramkach. Za to plecy odsłonięte bogato, prawie że do miejsca, gdzie to tracą swoją szlachetną nazwę. Tak że biustonosze nie wchodziły w rachubę. Co mój fordanser pewnie jak to i każdy facet, wykorzystywał to potem nie raz w tańcu, zresztą i nie tylko, bo nawet przy stole, gdy jego dłoń niby to tylko tak przypadkiem schodziła poniżej linii sukienki. No i na dodatek, to zabójczo seksowne, zachodzące na siebie rozcięcie z boku aż do biodra, co zmuszało do ciągłej uwagi, bo przy większym wykroku odsłaniało nogę, aż biodra i każda postronna osoba mogła dojrzeć w tym rozpierdaczu jakie mam majtki. Do tego dobrałyśmy jeszcze cienkie samonośne pończoszki. Magda wybrała dla siebie cieliste, ja zdecydowanie pozostałam przy mojej ulubionej czerni. A z tym całym rozpierdaczem z boku to miałam całkowitą rację. I przymierzając powtórnie kiecki już u niej w domu pokazałam to Magdzie. Że wystarczy obrót, albo nie uważnie usiąść na krześle by wszyscy mogli obejrzeć moje majtki. Jej reakcją był tylko wybuch śmiechu.
    
    - Chyba nie myślisz, że pójdziesz w tych barchanach.-
    
    – Masz! Zakładaj to!-
    
    I rzuciła mi nowiutki komplecik czarnych koronkowych majteczek z muślinowym staniczkiem. Majteczki?! To by chyba było za wiele powiedziane. Te niby majteczki, to nie były nawet stringi, to był po prostu czarny trójkącik z ...
«1234...9»