1. Maj 2024 upadek


    Data: 07.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24

    ... taka dziwka. Weź się kurna ogarnij!” To, to moje oportunistyczne „JA” wrzeszczy mi w głowie. Gdy drugie „JA” przekrzykując to pierwsze. „ Głupia! Jesteś mokra i otwarta. I chcesz go jak diabli. Nie spiernicz tego po raz drugi!”
    
    Tyle że on się tylko ze mną drażni. I zamiast rzucić się na mnie, czego w tej chwili pragnęłam najbardziej. Rozerwać te głupie majtki i w końcu zrobić to, po co mnie tu przyprowadził, a po co ja tu przyszłam, nagle wstaje. I stojąc tak nade mną , z tym swoim uśmieszkiem, przygryzając lekko wargi, niedbale zrzuca buty, odrzuca marynarkę , koszulę w końcu i spodnie, by zostać tylko w bokserkach, na które to wybałuszam chyba oczy tak bardzo, bo są wypchane do granic możliwości jego wzwodem. On widzi to moje spojrzenie, i dobrze już wie, że dziś już mu nie ucieknę. Że dziś będzie już jego dzień i ja również jego. Bierze za ręce, podnosi mnie bez pospiechu, a gdy już tak stoję i gdy sukienka sama opada na podłogę, cofa się o dwa kroki przyglądając mi się tak, jak by mnie jeszcze nigdy nie widział nago. A ja ogarnięta paniką, jak taka głupia podlotka, nie wytrzymując tego jego pożądliwego wzroku, w panice uciekam na łóżko, wstydliwie zakrywając piersi rękoma. Zresztą nie bardzo wiedząc po co i na co? Ale chyba jednak się trochę przeraziłam, gdy go zobaczyłam tak stojącego przede mną całkiem nagiego i w pełnym świetle, do tego jeszcze z tym jego wielkim wzwodem. Że naszła mnie znów to niedorzeczne, ale natrętne przeświadczenie że nie dam rady go przyjąć, ...
    ... że on się nie zmieści a ja się ośmieszę. I że nie jestem w stanie konkurować z dziewczynami które przede mną miał, i wyjdę przy nich jak idiotka. I jak już to bywało moje ciało zareagowało zupełnie przewidywalnie. Skurcz wewnątrz, uczucie suchości i jakiś dziwny strach, żeby nie powiedzieć przerażenie. Właściwie to nawet nie wiadomo przed czym ten strach. Bólem? Tym że nie będzie tak jak sobie to wymarzyłam? A może ta cała miłość, jej erotyzm jest gówniano przereklamowane? A może rzeczywiście watro zostać przy tym co się już zna? Bardziej śmiałe pieszczoty, zabawy z samą sobą, niż ryzykować rozczarowanie. Może gdyby się nagle nie zatrzymał, nie celebrował tego w nieskończoność, to może bym się dowiedziała czy było warto. Ale czy nie była bym z kolei zawiedziona, a nawet zła na siebie, może nawet na niego, że to nie będzie to o czym marzyłam? I może to jest ten mój wielki strach i obawa, i właśnie dlatego nie mogę się otworzyć tak jak bym chciała. Nie wiem jak odczytał i jak zrozumiał moje dziwne zachowanie. Ale tuląc mnie do siebie i całując, pieszcząc i odbierając moje pieszczoty, w sposób w jaki dotychczas to robiliśmy już wiem że nie przekroczy granicy którą kiedyś, kiedyś wyznaczyłam. Wyznaczyłam a teraz mu przecież nie powiem że to już nie aktualne. Że teraz chcę! Że chcę by mnie wziął, kochał się ze mną tak naprawdę. Co mam mu powiedzieć? Kochanie weź przeleć? I jak on wówczas zareaguje?
    
    - Kocham cię.-
    
    Szepce mi do ucha przygryzając małżowinę, co zawsze wywoływało ...
«12...6789»