-
Moj pierwszy raz
Data: 12.08.2026, Kategorie: Geje Autor: Han Solo, Źródło: SexOpowiadania
... milczeniu przez chwilę. W końcu stwierdziłem: – Dobra, zbieram się. Ale zanim pójdę, muszę zrobić coś jeszcze – nachyliłem się nad uchem Michała. On od razu odsunął się jak oparzony. – Przestań! Nie teraz, przecież mama jest w domu. Zaśmiałem się jedynie cicho. – Uspokój się. Chciałem ci tylko coś powiedzieć, a konkretnie dwie rzeczy. Michał nadstawił ucha. – Po pierwsze – zacząłem z powagą – twój kutas cudownie smakuje. Jedyne, co zdołał z siebie wykrztusić czerwony jak burak Michał, to: – Zamknij się, głąbie! – Hehe, sorki, to było tak dla rozluźnienia sytuacji – po chwili śmiechu kontynuowałem już całkiem na poważnie. – A po drugie… Kocham cię. Spojrzał na mnie szeroko otwartymi oczami. – Naprawdę? – Tak. Właśnie to zrozumiałem, gdy spojrzałem dzisiaj głęboko w jego oczy. Zakochałem się w nim. Nie chodziło już tylko o to, że mi się podobał czy podniecał. Czułem do niego coś więcej, coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Po tych wszystkich godzinach spędzonych na rozmowach poznałem go tak, jak nie znałem wcześniej. Był cudownym ...
... chłopakiem z marzeniami, planami i świetnym poczuciem humoru. Zrozumiałem, że od jakiegoś czasu nie myślałem już o nim jak o kimś, z kim jedynie upust swojemu pożądaniu . Chciałem wiedzieć o nim jeszcze więcej, chciałem poznać resztę jego marzeń, chciałem, żeby on poznał mnie. Gdy wracam myślami do tej pamiętnej imprezy, wydaje mi się nawet, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Wiem, że to idiotycznie brzmi, zważywszy, że znałem go prawie całe życie. Jednak wtedy, na tej imprezie, zobaczyłem go, jako zupełnie inną osobę. Zobaczyłem go, jako pięknego chłopaka, a nie jako młodszego brata Bartka. Być może na samym początku faktycznie byłem pchany przez nowy zachwyt męską urodą, której wcześniej nie dostrzegałem, i jakąś dziwną potrzebę spróbowania „zakazanego owocu”. Ale chcę wierzyć, że od początku kryło się za tym coś więcej. – Ja też cię kocham – Odpowiedział w końcu Nasze wyznanie przypieczętowaliśmy krótkim pocałunkiem. Nie był tak głęboki, namiętny i gorący jak wiele poprzednich, ale miał w sobie coś innego. Był pełen miłości.