-
Curiosa. Z punktu widzenia faceta - cz. 2 ( i chyba ostatnia )
Data: 13.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
Curiosa. Z punktu widzenia faceta - cz. 2 ( i chyba ostatnia ) *** Na imprezie zjawili się jako ostatni. A ONA już na samym wejściu, zrobiła niezłe zamieszanie, zwracając sobą, ogólną uwagę. Tak na oko z dwadzieścia, dwadzieścia pięć lat.. Szła taka dumnie wyprostowana. Bujne loki gęstych, długich, prawie że do miejsca gdzie jej plecy traciły swoją szlachetną nazwę, rudych włosów wdzięcznie okalały jej trochę dziecięcą buźkę. Całość opakowana w rozkloszowaną czarną sukienkę, seksownie odsłaniającą ramiona i plecy, świetnie uwypuklającą jej krągłe bioderka, i doskonale podkreślająca stosunkowo mały biuścik. A te jej długie, zgrabne nóżki, ginące gdzieś pod sukienką, aż się prosiły o męską dłoń, która sunąc po nich w górę, dokonałyby w lot inspekcji, czy te cudne nóżki obleczone są w czarne pończoszki czy może rajstopki. Całości dopełniały delikatne czerwone szpileczki na jej małych stópkach i tego samego koloru torebka w jej dłoni. Pierwsze skojarzenia? Śliczna bryła lodu, nie do rozkruszenia. Ale jednocześnie miała coś w sobie. To coś, co nie pozwalałoby facetowi przejść obok niej obojętnie Ummm!!! Aż chciałoby się ją poklepać, uścisnąć, pogłaskać jej krągły tyłeczek. Jedynie może niuans, to ten malutki biuścik, trochę taki jak dziewczęce piersiątka u dziesięcio, dwunastolatek, będące oznaką początku dojrzewania. Ewa w mig zauważyła to moje nagłe zainteresowanie nową klaczą w stadninie. Swoją drogą, że dziewczyny mają świetną intuicje. Jakiś taki szósty ...
... zmysł w wykrywaniu swoich potencjalnych rywalek. Bo jej dłoń, jak dotąd spoczywająca dość spokojnie na moim udzie, i tylko od czasu do czasu delikatnymi ruchami zagrzewająca mojego wojownika do gotowości, nagle w dość bolesny sposób dała mi odczuć, że jego nagłe zwiększenie erekcji właśnie jej zdradziło moje zainteresowanie nową potencjalną ofiarą. Mnie zaś bardziej nurtowało tylko jedno. Jak to coś, czyli ONA, będzie, wyglądało w saloniku, gdy już pozbędzie się tych wszystkich szmatek? Czy dalej będzie taka niesamowita? Czy będzie jak w tym dowcipie, gdzie jedna drugiej opowiada, jak to jej facet się żali, że kiedy ją całuję, to najpierw scałowuje puder, potem krem, tonik i bóg wie co jeszcze i dopiero na końcu całuje ją? Na co ta druga jej radzi, że ma mu się kazać całować się w dupę. Bo tam jest sama ona i bez żadnych dodatków. I czy naprawdę jest naturalnym rudzielcem, czy tylko farbowanym lisem, łudząc się nadzieją, że już niedługo będę się o tym mógł przekonać naocznie A jak bogowie dadzą to może nawet namacalnie. Nigdy jeszcze o tym tak nie myślałem i nagle dziś zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę to jeszcze nigdy nie miałem rudej i piegowatej. A dziś właśnie kroi się okazja by się w końcu przekonać, czy te rude są naprawdę takie ogniste jak o nich mówią. Co prawda Ewie w tych sprawach naprawdę nic nie brakowało. Nie dość, że wprost kochała się pieprzyć. Tak po prostu się pieprzyć bez zobowiązań. To na dodatek, takie jak ta imprezy, były dla niej wystarczająco ...