-
Curiosa. Z punktu widzenia faceta - cz. 2 ( i chyba ostatnia )
Data: 13.08.2026, Autor: Anonim, Źródło: Lol24
... byłem ja, a jej to jakby czekał na to. Przyszedł nagły, niespodziewany i nie powiem ale napędził mi cholernego strachu. Wyprężywszy się początkowo jakby zesztywniała, odleciała, czy zemdlała, a potem było już tylko gorzej. Jej drżenie dosłownie przeszło w drgawki, jakieś konwulsje. Zupełnie jakby dostała napadu epilepsji. Cała zlana zimnym potem a ja nie mogąc jej docucić, ani uspokoić tego potwornego drżenia, dosłownie spanikowałem. Na dodatek pokojowy telefon nie działał, a komórkę jakby diabli wzięli. I na całe szczęście, bo gdy już wciągałem coś na siebie by nago nie wylecieć na korytarz by wezwać pomoc, nagle zaczęła się uspokajać, powoli otwierać oczy, a ten jej wyraz twarzy, ten uśmiech pełen zadowolenia, jak u dziecka zadowolonego z czekolady którą pierwszy raz spróbowało i cholernie mu zasmakowała. Nigdy wcześniej z żadną kobietą tak nie miałem. Były większe lub mniejsze orgazmy, były takie z rozkoszy, krzyczały, drapały nawet gryzły. Ale nie aż tak? - Dzięki. - Usłyszałem tylko gdy już uśmiechnięta, taka spełniona, całując ciągle, tuliła się do mnie mocno. - Cholernie mnie wystraszyłaś. Mało brakowało a wzywał bym karetkę! - Moje ego aż pęczniało z dumy. ***